Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
piątek, 14 października 2016

 

Dwa tygodnie po przemarszu przez Radom jednostki piechoty maciorystycznej w asyście ofiary śmiertelnej, Kempa, posłanka z Radomia, mimo, że spędzała dni i noce w URMie, poczuła się inaczej. Jednego z październikowych poranków, kiedy na myśl przychodzi wyłącznie poranek listopadowy, pochylona nad przestępczą analizą niezgodności wyroków z mrokiem własnej duszy, poczuła mdłości, nad otwartym kiblem wymiotowała oparami kadmu i ołowiu, gwałtownie zapragnęła oleju napędowego, wypiła i poczuła w jamie znamienny rozruch.
-- Księże prałacie, spowiedniku, życie nienarodzone jest dla mnie ważniejsze, niż życie zmarnowane, ale coś tu nie tak, jest zdeformowane, usg wykazuje, że ma cztery ręce, dla których sześć, zbyt krótkich nożek nie stanowi żadnego offsetu, poza tym, proszę mi wierzyć, zorientowałabym się, gdyby mnie ktoś podszedł, mam w tej kwestii pewne wyczucie, choć żadnego doświadczenia, czy muszę donosić?
-- Pozwól się życiu rozwinąć, nawet jeśli jest zdeformowane. Niechaj się urodzi, pokropimy je, damy polatać po bożym świecie, a potem się zobaczy.
Nieco przed terminem, Kempa poczuła warczenie, lekko się uniosła i z jej wnętrz wydostał się helikopter wielozadaniowy Caracal:
-- Jaki piękny, dwa zdrowe silniki, pojemny jak wanna, wprawdzie już sporo pali, ale cóż tam.
-- Nie przeżyje, niewiasto, bez offsetu.
-- Taki dorodny, tak się rwie do suwalskich przesmyków!
-- Nie przeżyje,  to cham, brakuje mu manier, Podlasie go wykończy. 

04:36, balsamlomzynski
Link Komentarze (10) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne