Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
poniedziałek, 21 października 2013

 

Trzeciego dnia drugiej konferencji smoleńskiej zaproszono trzy osoby, które ją przetrwały. Osoby przybyły o własnych siłach, chociaż jedna z nich nie miała wiele, jakiś blady zarys syndykochadecki podszyty sprzecznościami, nieco nienawiści do większości, pomniejszanie mniejszości, ochota na fundusze europejskie, ale z krwią na ustach od ugryzienia ręki, która karmi. 
Osoby zasiadły, ale długo nie chciały mówić, dopiero Chris Cieszewski, leśnik, dostrzegł, że ocaleni długo przebywali w lesie i trzeba z nimi spokojnie, jak ze spłoszonymi końmi: 
-- Nie trzeba nic mówić, nie ma pośpiechu, tu sami życzliwi. Napijecie się państwo napojów chłodzących, zapalicie państwo? Palenie szkodzi, ale w państwa sytuacji...
Osoba w najlepszej sytuacji, prawdopodobnie duchowna, może nawet biskup, skinęła na Chrisa Ciszewskiego by przysunął się uchem do słabo zachowanych ust ofiary: 
-- Który to Rońda? 
Rońda się opierał, ale go doprowadzono, dzięki zdecydowaniu polskich środowisk naukowych. Osoba duchowna ponownie skinęła i Rońda przysunął ucho do świętych i ciągle mimo śladów zdrzenia z brzozą lubieżnych ust: 
-- Chcesz się synu wyspowiadać? 
-- Nie bardzo jestem wierzący. 
-- Ja też, okazuje się, że to zupełnie nie szkodzi. 
Ostatnia z trzech osób, mimo odkształceń, wyraźnie pozbierana, z włosem we względnym ładzie, w oczywisty sposób kobieta, przerwała tę spowiedź nie na miejscu, pytając Chrisa wprost: 
-- Przybyliśmy, żeby dowiedzieć się ostatecznie co było powodem, że tak trzęsło. 


20:56, balsamlomzynski
Link Komentarze (113) »

 

Lokator (1976), Roman Polański

 



Antoni Macierewicz, przez tak wielu i tak często mylnie zwany Maciarewiczem, spojrzał podejrzliwie, bo inaczej wyszłoby nieszczerze, na zgromadzonych w jego prywatnym mieszkaniu na Dolnym Mokotowie gości ostatniej konferencji: Wieśka Chrzanowskiego i innych, na których kiedyś rzucił cień; uwłaszczonych komunistów, których sobie wyobraził; prawdziwych zdrajców, którym wskutek zamieszania jakie powodował udało się zbiec i zatrzeć po sobie ślady; klawiszy i księży z aresztów i więzień w Iławie, Kielcach, Rzeszowie i Łupkowie; księdza Sudoła, który pomógł mu uciec ze szpitala w Sanoku, i, nade wszystko, furiatów, których szaleństwo wzniecał, i przy których własne hodował: zetchaenowców, olszewików,  kaczystów, a także zabłąkanego prokuratora wojskowego z Poznania, który postrzelił się kiedyś w policzek, bardzo był teraz zmęczony i nade wszystko pragnął pozbyć się sześciostrzałowego, osiemnastomilimetrowego P64.

-- Panowie pozwolą, że zauważę, że nie ma tu ani jednej kobiety. Czyż to nie osobliwe?

 

Wiesiek się zaśmiał, ale nie tak jak się śmieją ludzie naszych czasów.

Były wojskowy prokurator wyszedł ostatni, zostawiwszy na krześle broń bez kabury.

Antoni Maciarewcz rozpogodził się, tak jak to tylko on potrafił, aż przechodziły ciarki.

Był środek nocy, cisza za oknem powróciła do swych przedrewolucyjnych źródeł, sklepy i restauracje schowały się za nocą poprzedniego obrządku.  Gdy pod klatkę wtoczył się czarny Mybach Exellero z lampami w kształcie głów szakali, Antoni odruchowo ukrył w schowku w oparciu fotela jakąś literaturę i podszedł do okna sprawdzić.

Spakował potem garnitur, tomik poezji Wozniesieńskiego, fotografię dzielnicy Pieriediełkino w dzień kiedy tam pada pierwszy śnieg, butelkę starowinu lubuskiego oraz zestaw bielizny i kosmetyków, własnych i Hanki. Żonie nie powiedział nic bo wiedział, że nie będzie go zatrzymywać. Do córki Aleksandry nie zadzwonił bo dawno go przeklęła. Napisał za to krótki, ostateczny donos do prokuratury:

„Wskutek szerzącego się w Ojczyźnie kartezjanizmu, skrajnego i zorganizowanego racjonalizmu, wskutek promowania nauki pojmowanej jako gromadzenie faktów i wywodzenia z nich jedynie tych konkluzji, które są uprawnione; wskutek braku zrozumienia dla modeli arbitralnych, dla miąchania aluminiową tuleją o ziemię przez międzynarodowe autorytety w dziedzinie inżynierii lądowej, donoszę po raz ostatni o wyżej wymienionych okolicznościach, w których przyszło mi żyć. Wiem, że prokuratura nie oprze się pokusie umorzenia i niniejszym postanawiam zostać gwiazdą nowej ewangelizacji.”

 

Nie wiadomo jak młody zakonnik tego dokonał, ale Mybach pojechał na drugą stronę Wisły nowo przekopanym tunelem, potem gotową już obwodnicą północną i zachodnią, a na koniec, planowanym odcinkiem południowym:

-- Czy mogę zadzwonić?

Zakonnik wzniósł oczy do nieba, Antoni wykręcił pięć różnych numerów we władzach pisu, ale za każdym razem odzywał się ten sam głos uładzonego serpenta:

-- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica.

Antoni zawsze był bledszy niż większość ludzi jego pokroju, ascetów bez uzasadnienia, ale teraz jego bladość przeszkadzała prowadzącemu pojazd bratu Atanazemu w używaniu lusterka wstecznego:

-- Proszę poprawić makijaż, panie ministrze, nie wygląda pan dobrze.

 

Lokator (1976), Roman Polański

 

 



Od tego momentu, brat Atanazy odnosił się do Antoniego z wielkim szacunkiem, otwierał i zamykał drzwi samochodu i podawał byłemu ministrowi rękę kiedy tylko okoliczności tego wymagały. W okolicach Dobrzynia Antoni poczuł gwałtowny, ale dający się zrozumieć ból kręgosłupa, dostał mdłości i zapragnął kiszonych ogórków i śledzi słonych jak dno morza, które, jak się okazało, bez trudu można było nabyć na stacji Lotosu.

We Włocławku Antoni odczuł silne bóle i po nogach spłynęła mu ciecz o słodkawym zapachu spermy:

-- Proszę się nie martwić, Antonino, to tylko wody, a sytem chłodzenia tego samochodu używa płynów fizjologicznych.
Brat Atanazy usiadł obok Antoniego i przykładał mu kompresy z cierpkiego octu, a samochód pędził, ciągniony przez dwa szakale. 

 

Balylika Św. Rydzyka

 

 



 

Dojechali w okolice aquaparku, na plac budowy koszmarnej świątyni w kształcie odwróconego kielicha. Atanazy poprowadził Antoniego przed ołtarz jak zmęczoną długim balem oblubienicę, położył mu rękę na ramieniu i zmusił do uklęknięcia, a potem Antoni sam już wiedział co czynić.  Leżał krzyżem na wprost ołtarza w budowie, aż pojawił się ropuszy szaman w odzieży szpitalnej, cierpiący na ciężką i podobno nieuleczalną chorobę redemptorysta, kierownik budowy Świątyni Gwiazdy Nowej Ewangelizacji:
-- Bracie Antonino, czy wyrzekasz się tropienia rosyjskich szpiegów?

-- Pan nie jest ani Rosjaninem ani Niemcem.

-- Czy chcesz żyć pośród cieni i zdradzać już zdradzonych?

-- Konieczna, natirliś, jakżeby inaczej.

Zastępca szamana, ojciec Król, wręczył Antoniemu wyszczerbiony sierp i młotek tapicerski, a Lux Veritatis w pełnym składzie trzy razy obszedł ołtarz w budowie, niosąc nad głowami multipleks w koronie z ubiegłorocznych zbóż.

 

-- Bracie Antonino, czy wyrzekasz się lustracji agentów służby bezpieczeństwa?

-- Pan jest moim bezpieczeństwem.

-- Czy pragniesz żyć pośród TW i KW?

-- Tak mi dopomóż Czwarty Departament.

Zybertowicz, Staniszkis, dwóch Nowaków i siedem moherów rzuciło przed postulata płatki marszczonej kapusty, wołając:

-- Bracie Antonino, czy przyjmiesz gender jako swój nowy krzyż?

-- Gdyby nie gender Pański, Pan nie musiałby się tak krzyżować.

Lux Veritatis nałożył Antoniemu perukę z końskiego włosia.

 

 Bracia redemptoryści postąpili na dywan i wykonali przemarsz miarowy i uroczysty, wymijając taczki i worki z cementem, szykując  się do dokonania wotycji:

-- Bracie Antonino, a masoni?

-- Masoneria genderu jest rodzajem żyda.

 

Na czerwone sukno posypały się białe kule ronione wprost spod habitów braci po ślubach wieczystych, którzy mieli prawo do uczestnictwa w wotycji i do wydalania zarówno kulek białych jak i czarnych.

 

Po ceremonii obłuczyn, Rydzyk, przez tak wielu i tak często nazywany ojcem, poprowadził Antoninę do Kaplicy Pamięci, zwanej Kaplicą Cichoczących Węży:
-- Tyle dobrego, Antonino, robimy, tyle dobrego, i jakim kosztem?przecież to wszystko kosztuje, przecież elektryczność kosztuje, ludziom też trzeba zapłacić, za darmo przecież nikt nie będzie robić, ani nie ma powodu, ani nikt nawet nie wymaga, ale to kosztuje, tyle dobrego. 

 




09:06, balsamlomzynski
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne