Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
wtorek, 18 sierpnia 2015

 

Sadurska, taniec z gwiazdami

 

Nikt nie winił Małgorzaty gdy przyłączyła się do Rosjan. Nikt jednak nie traktował potem armii rosyjskiej poważnie.
W Dzień Wniebowstąpienia, czyli technicznie rzecz biorąc, w dzień odpalenia, wojska rosyjskie zaatakowały ojczyznę Małgorzaty z terenu obwodu kaliningradzkiego, między Gronowem, a Grzechotnikami. Przez trzy dni, wskutek użycia niewłaściwego planu ewentualnościowego, nikt z rządu niczego nie przedsięwziął.
Przez nikogo nie zaczepiani, Rosjanie nie dawali rady, żeby traktować się jako inwazję, nie rozwinęli skrzydeł, nie ciemiężyli ludności, było tanio, zrobili zakupy i jedli patrząc na wzgórza pojezierza.
Kancelaria prezydenta istniała dopiero od siedmiu dni, toteż reakcja miała być w przyszłym tygodniu. W przyszłym tygodniu, Małgorzata wiedziała już, że Soloch to skretyniałe ścierwo, padalec  przed obliczem majestatu, niezdolny do samodzielnego myślenia spadochroniarz rydzykowy, zupełnie jak ona sama, wiedziała co to oznacza i poszła sama sprawdzić, co robią Rosjanie. Zamierzała powiedzieć:
-- Opuście ziemię moją ukochaną.
 Ale ziemia jej się wcale nie podobała. Co innego śpiewać bzdury w miejscach kultu, a co innego bronić własną piersią ziemi, która jest do niczego, zapyziała i turystycznie drugorzędna. Powiedziała zatem:
-- Zdrastje.
Wszystkim Polakom wydaje się, że świetnie mówią po rosyjsku, ale prawda jest inna. To, co Małgorzata powiedziała, zapewne również z powodu kontekstu, w uszach rosyjskich zabrzmiało bardziej jako: "Idzi w pizdu".
Rosjanie zagwizdali pod nosem, odłożyli jedzenie, wytarli ręce w spodnie i spokojnie ruszyli ku swoim smutnym miastom o zatłoczonych ulicach. Małgorzata postąpiła za nimi, nasajmprzód żeby dobić, ale spóźniła się, Rosjanie zaśpiewali pieśń stepową, a Małgorzata tę pieśń dziwnie znajomą podjęła. W Długorukowie pewien Rosjanin położył ciężką rękę artylerzysty na biodrze tej najbardziej niedostępnej, z powodów obiektywnych, kobiety. Śpiewała teraz najgłośniej, w Małoje Lesnoje dołączyły do niej i do artylerzysty o rękach ciężkich jak pancerne gąsienice, świeże posiłki.
Prowadziła ich, naturalnie, na Tallinn:

-- Dawajtie połuczit etoj gorodok, preżdzie tam prijediot etoj bliednyj ublijudok!
Co znaczy: "Weźmy to miasteczko zanim tam dojedzie ten bladawy skurwiel".


Sadurska, taniec z gwiazdami (2)

 

21:42, balsamlomzynski
Link Komentarze (26) »
piątek, 14 sierpnia 2015

 

 http://www.lolmania.pl/

http://www.lolmania.pl/

 

Bieżące rentowności i krańcowe koszty, swapy ryzyka i stopy referencyjne drżały w zdekorelowanym zawieszeniu oczekując, aż były elekt powoła Narodową Radę Rozwoju, która dla narodu była jedyną radą, a dla rozwoju jedynym prawdziwym przeciwieństwem.  
Tymczasem napastliwa bezkartkowość rzucała się na najważniejsze obszary państwa lub kościoła, jak wygłodzone dzieci rzucają się na bezprzewodowe sieci; nadjechały pierwsze grupy reprezentatywne ze względu na różne stopnie utraty kontaktu z rzeczywistością; grupy witały się z byłym elektem i artykułowały utracony ład moralny, wieś spokojną, przemysł przetwórczy i wydobywczy. Powstały cztery nowe rodzaje bezpieczeństwa, kancelaria łapczywie rozrysowała grafiki wizyt i spotkań, od których tysiąckrotnie rozrosło się narodowe siedzenie.   
Nadchodziła era socjalizmu naradowego.  


  
 
Pierwszy tydzień urzędowania nie był dla Dudy udany, kiedy więc rozeszła się ostania grupa reprezentatywna, zastanowił się nad możliwą przyczyną:  
-- W oczywisty sposób ktoś półnagi paraduje po kancelarii.  
Przywołał Sadurską przyciskiem w kolorze lodów calypso, wolał nie patrzyć jak wchodzi, ubrana na niebiesko, z krzyżem sosnowym i dodatkowym wybrzuszeniem.  
-- Złożyłem obietnicę narodowi, że nikt tu nie będzie nago latał i oczekuję, że rząd do końca roku coś z tym zrobi. Jeśli tego nie uczyni, zobowiązuję się sam skierować oczy tam gdzie to będzie konieczne. Jestem to winien narodowi i wskutek własnej niezłomności nie zawaham się bodaj na chwilę. Proszę tymczasem powiedzieć, czy wszyscy w kancelarii są kompletnie ubrani?  
--To widać gołym okiem.  
--Widzę, że pani jest niewinna, ale cóż to, nie żebym się przyglądał, to po prostu kwestia naturalnego porządku stworzenia, czy ma pani trzy piersi?  
-- To przepełnione wiarą serce, relikwia krwi żywej, połowa przypadła Rydzykowi, połowa nam. Mam też krzyż smoleński przeniesiony z kościoła św. Anny. Jeśli władze miejskie odmówią pomnika, krzyż wróci tam skąd został usunięty.  
-- Ktoś przytwierdził doń figurkę Pana Naszego.  
-- Ksiądz proboszcz tak uczynił, duszpasterz akademicki, dłubie i przytwierdza bo ostatnio sam sobie jest środowiskiem.  
-- Pan Nasz jest do połowy nagi.  
-- Nigdy o tym w ten sposób nie myślałam.  
-- Ale ja pomyślałem i na tym polega niebezpieczeństwo.  
-- Ale przecież Pan Nasz nie paraduje.  
-- To się jeszcze okaże, przyślijcie Solocha.  

Soloch zastał byłego elekta w stanie składania gorących obietnic, których zamierzał dotrzymać jeśli rzeczywiście były na serio składane:
--Powiem wam szczerze, żaden z was, Soloch, Szczygło, ale wiecie pewnie jak wiele jest rodzajów bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich pięciu lat pojawiło się jednak nowe.  
-- Klimatyczne?  
-- Seksualne. Idźcie i spotkajcie się mimo wszystko z Koziejem, to podejrzanie wesoły staruszek, przypuszczam, że jest seksualnie zabezpieczony.  

Zadowolenie generała Kozieja nie było naprawdę konsekwencją częstych miłości, ale poważnego błędu lekarskiego, jest jednak prawdą, że wyglądał na zadowolonego. Od końca kadencji generał czekał na posterunku jedynie po to, żeby przekazać Aneks.  
-- Generale, nie interesuje nas zupełnie, co pan uważa w kwestii energetyki i zbrojeń.
-- Cóż zatem?  
-- Lata pan, generale, i gawędzi z błogim wyrazem twarzy, prezydent podejrzewa, że to nie starcze, mówiąc krótko, interesuje go jak zapewniano bezpieczeństwo seksualne pałacu.   
-- Wiecie dlaczego świętej pamięci Kaczyński nie ujawnił Aneksu? Bo zamiast dowodów było w nim wyłącznie hardcorowe porno.  
-- Pan wybaczy, gnerale, ale z największym trudem wyobrażam sobie, żeby maksymalnie nawet wyuzdane porno dobrane przez ministra mogło zabezpieczyć seksualnie kogokolwiek. Prezydent liczy zresztą na coś godnego i zgodnego z zarysowującą się właśnie tradycją narodową.
-- Uszczęśliwił mnie tak nie Macierewicz tylko pewien ortodonta. Jak wam nie pasuje to się, Soloch, pierdolcie. 

 

 

rys. http://www.lolmania.pl/

01:37, balsamlomzynski
Link Komentarze (2) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne