Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
sobota, 23 sierpnia 2014

 

 

 

 

W dzień pierwszych zapowiedzi nadchodzącej jesieni, w dzień Najświętszej Marii Panny Królowej, w rocznicę koncertu Whitney Huston w Sopocie, biskup Hoser odprawiał mszę poranną w kaplicy kurialnej dla garstki osób konsekrowanych oraz opłacanych:
-- Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.
-- Chwała Tobie, Panie.
"Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami».  Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.  Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga…"

 Biskup zażegnał nadmierne zawahanie czapki i jej ofrędzlowania na wietrze,  który dobył się z kruchty na wejście spóźnionego kongreganta, rzecznika prasowego kurii praskiej, Dzieduszyckiego. Chroniąc czapkę, namiestnik Apostołów na Pragę stracił kartki z notatkami do pogadanki dla pracowników winnicy pańskiej, jaką wygłaszał codziennie wbrew obyczajowi nakazującemu by msza poranna była cicha i bez czapki. Jak to czasem bywa z improwizowanymi przemówieniami, biskup ujrzał je w całości w jednym promiennym przebłysku,  bardzo je polubił, ale po wypowiedzeniu pierwszych słów, uświadomił sobie, że ów wiatr od kruchty był oddechem Szatana:

-- A jak się już dziecię poczęło, czy Duch Święty sprawdzał czy coś jest z nim nie w porządku? Czy posyłał brzemienną do kliniki aborcyjnej i zaczynał od nowa, aż uda się Bóg idealny, przystojny, błyskotliwy, uprawiający sporty wodne i gry zespołowe? Przecież Jezus mógłby, powiedzieć prawdę, mówić trochę jaśniej i mógłby być lepiej zbudowany.

Siostra Patrycja, doskonała szefowa kuchni kurialnej, kobieta obdarzona darem gotowania znienawidzonej, ale zalecanej biskupowi przez lekarza ryby na tysiąc nieziemskich sposobów, zakrztusiła się niewidzialną ością, której nie udało się skoagulować w oleju o zbyt niskiej temperaturze palenia.

-- I dlaczego archanioł zwrócił się do Maryji? W końcu wszystko tu było niezwykłe i nadzwyczajne, czy nie mógł poprosić Józefa, by to on począł dzieciątko?

Dzieduszycki pobladł i pomyślał, że osiem tysięcy, które mu płacą za przeciwieństwo milczenia to o połowę za mało:

-- Dlaczego wreszcie Maria nie powiedział Gabrielowi, wal się gościu sam, nie ze mną te numery?

Rozstąpiły się podwoje kościoła, rozsunęła złocona kopuła, po snopie światła zeszła Maryja w szacie z brokatu:

-- Nic nie znasz się na żydowske dziewczyny. Naturlich, że ja mu mówie: szwajgn deine huk, a on, to jest dobre interes, wiencej, to jest czysty interes, keyner nie traci dziewictwo, ty się dobrze namyśl, a ja mówię jakie interes ja mam, żeby mnie malekh sztupił, ja nic nie mam przyjemność, a dziecko płacze potem na stog heyn? Dziecko będzie kinig, on mówi, a ja pytam kinig czego, a on, że całe grunt, a ja pytam, a jak bendzie szikse, a on mówi, jakie szikse, będzie zun, jest już powiedziane w dobre bukh. A to ja pytam, jak to jest taki czysty interes i wszyscy dziewice, to dlaczego ten cały kodesh gayst nie adoptuje dziecko mit dir, rebe Gabriel, a rebe Gabriel na to, że dwie tate to niezgodne  z nauczanie kościoła, ja mówię jakiego znowu kościoła, a on na to, o nauczanie kościoła to ty sie lepiej pytaj ten Żyd Hoser.

 

 

01:38, balsamlomzynski
Link Komentarze (6) »
czwartek, 07 sierpnia 2014

 

 

 

Generał Jurij Sadowienko, dowódca wojsk rosyjskich na granicy ukraińskiej trzykrotnie dostał z Moskwy rozkaz wycofania się w głąb terytorium kraju i trzykrotnie rozkaz był natychmiast odwoływany. Wzburzony, tracący autorytet generał zadzwonił w końcu do Moskwy, do ministra obrony, Siergieja Kużugietowicza Szojgu:

-- Dlaczego, obywatelu ministrze, wydajecie rozkazy i zaraz je odwołujecie?
-- Widzicie, generale, wojna z Ukrainą nie ma najmniejszego sensu, to byłby konflikt z całym Zachodem, ale rację miał Lech Kaczynski, który mówił, że my jak widzimy terytorium, to musimy anektować. Co się wycofamy zgodnie z nakazami rozsądku, zaraz nam odbija, wracamy i nuż obszar sliedujuszczyj anektować.
-- A to rzeczywiście kłopot, może wpłynąć na Kaczynskowo, żeby on zdanie zmienił.
-- Niestety, nie można, on tak dobrze przewidywał, co my mu zrobimy, że go to zabiło.
-- Sugestię zgłosić, można, obywatelu ministrze?
-- Zgłaszajcie, ale to i tak na nic, przyjdzie na wojnę z calutkim światem iść.
-- Zmartwychwstać Lech Kaczynski może, u niego podobno brat jest, bliźniak.
-- Będą kłopoty.
-- Większe niż teraz?
-- Będziemy się kręcić całą armią lądową i wszystkimi statkami floty po morzach i po pograniczu, w tę i we w tę, jak gówno w przerębli, bo on jeszcze straszniej pierdoli. 

 

 

01:36, balsamlomzynski
Link Komentarze (5) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne