Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
czwartek, 24 maja 2012

 

 

 

Dowiedziawszy się od szwajcara w Bristolu o naturze i przebiegu katastrofy smoleńskiej, Rosjanie, pośród których, w odróżnieniu od gabinetu Putina, jest wielu rozsądnych i uczciwych ludzi, rzucili się na obchody, nie żeby zaraz procesję turbować, ale żeby do niej się przyłączyć:

-- Swobodnu rodinu, soizwoli dat im Gospodi.

Procesja smoleńska zrazu pierzchła pod naporem, a potem gwałtownie wzmocniła obronę i lewe skrzydło, gdzie świeciło pustkami, aż wreszcie, ustaliwszy rzeczywiste intencje piłkarzy rosyjskich, nawrzucała im, bo pośród odmętów pisowskich, w odróżnieniu od meneli i żuli z najgłębszych obrzeży rozkopanego miasta, nie ma ludzi przyzwoitych:

-- Po rusku to z Niemcami, swołocz kagiebowska.

 

*************


Komisja Macierewicza uzyskała wreszcie dostęp do dowodów i w celu wizji lokalnej, bliźniaczym samolotem Tu-154 leci do Smoleńska Binienda, Maciarewicz i Brzoza, wymęczona, ścięta na dwóch trzecich wysokości, utwardzona komputerowo do poziomu dębu i pogrubiona dla celów statystycznych do czterdziestu czterech centymetrów.

Zrobiła się mgła, samolotem zaczęło rzucać, wieża jak zwykle mówi, że to właściwa ścieżka, Binienda zaczyna się wiercić, ale go Maciarewicz uspokaja:
-- Wierzę w pański model, profesorze, zrobimy aleję czy też przecinkę w smoleńskim lesie i tyle. Ja zostaję w samolocie.
-- Ja też wierzę, ale model z arbitralnymi założeniami do jedna rzecz, a życie i śmierć, druga. Mam we wtorek wykłady z inżynierii materiałowej i nie mogę wykluczyć, że przyjdzie nań cała NASA akrońska elita. Ewakuuję się zatem spadochronem w interesie nauki.
-- Pan się ewakuuje, ja wierzę w pańskie obliczenia, ale co będzie z Brzozą?
-- O mnie się nie martwcie, ja już swoje przeżyłam. 


20:56, balsamlomzynski
Link Komentarze (96) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne