Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
sobota, 19 marca 2016

 

Beata kempa

 

 

 

Kiedy upadłość klaczy Preria, której zadano biotynę zamiast lizawki, zgoniono na poprzedni zarząd, resortowy ogier Context naradził się z klaczą Esperitą, córką słynnej Al Waleski El Shael, i razem rzucili się na niemrawą obsługę, a potem na wypełnione tępymi pociotkami kluby poselskie PiS od Podlasia po Żmudź. Hej, co się krwi nalało,  ile było pisku i proszenia, odwracania uwagi, ale koń arabski nie rozumie głupiego gadania.

Następnie, konie nie czekały aż Nowoczesna i Razem na coś się zdecydują, ruszyły do Warszawy, Maliniakowi narobiły do limuzyny, Pasztetową olały, zajęły drukarnię Rady Ministrów, wydrukowały orzeczenie kombinacją przycisków Ctrl-P.

Rządy pisowskie natychmiast upadły i pan Zbyszek, zgodnie z obietnicą i dla ojczyzny dojnej ratowania, skazał w trybie doraźnym, jak stadionową kibolkę, panią Beatkę na ścięcie na szafocie.

Zgolono jej głowę, nałożono czarny worek, jakiego Redemptoryści używają gdy przychodzi im obcować z owieczkami, umieszczono głowę Beatki na pniu, zagrały werble.

Kat przesuwał panią Beatkę trochę w przód, trochę w tył, również na boki, pani Beatka bluzgała jak dmuchawa na liście, kat wahał się, aż wreszcie szepnął do pana Zbyszka, który był na miejscu gdyby komuś przyszło do głowy się odwołać:

-- Ona nie ma szyi.

-- No to na pół uciąć gdziekolwiek, po całości, jaka to różnica, przecież się i tak potem nie pozbiera.

-- Ona się nie mieści.

-- No to mnie zetnijcie, nie chodzi o to, kto zginie, ale o to, żeby suweren widział, że my na poważnie żałujemy niedrukowania orzeczeń.

Pana Zbyszka ścięto łatwo, czysto, tuż przy kołnierzyku, uwolniona z więzów Pani Beatka kopnęła głowę prokuratora krajowego w kierunku tłumu:
-- Już nikt nigdy przez tego pana pozbawiony życia nie będzie. 

00:04, balsamlomzynski
Link Komentarze (10) »
środa, 09 marca 2016

 

Lech Kaczyński na Podhalu 

 

 

W dzień przemilczenia wyroku, w dwa dni po ciszy wyborczej,  wzmocnioną funduszami strukturą Podlasia wstrząsnęło wycie Hassana Jeliaszewicza ze Związku Tatarów Polskich,  który zgodził się głosować na Annę Marię Anders pod warunkiem przyznania mu przywileju pierwszej nocy.  Destylowany kumys, nagie skoki przez pierścień ognia i teczki Ochrany wykazały, że Andersowa nie jest córką ani wdową po generale,  ale hybrydowym oddziałem zybertowiczowskim, który Hassan naturalnie wykosił do nogi,  zatrzymując się dopiero na drugim końcu czereśniowego sadu, który inaczej budziłby się właśnie do  życia.

Siwa klacz HaSzlosza, jedyna, której udało się przejść lustrację w Janowie Podlaskim, od oryginalnej kandydatki pisowskiej różniła się jedynie tym, że mówiła po polsku,  a nawet podlasku. Ponieważ pozwolono jej jechać do Warszawy w taksówce, pod Węgrowem przemówiła do kierowcy przyjaźnie:
-- Eine grosse baze NATO ajnsztelen pancerne i lotnicze in Podlasie.
-- Nie mówi się grosse,  tylko wielgachna.
Za późno było na szukanie konia czystej krwi, odwieziono HaSzloszę wprost do pani Beatki,  której głównym zadaniem było teraz przemilczanie, przykrywanie, a w ostateczności, uprzedzające przeciekanie.
W dzień ogłoszenia wyroku TK, pani Beatka siedziała na przeciekach weneckich zawiniętych w bolkowe teczki z najlepszego szwedzkiego papieru. Kiedy klacz zasiadła w fotelu obrotowym, fortyfikowana za pomocą L'Oreal Infinium Ultimate N Force 4 głowa pani Beatki pozostawała pogrążona w papierach.
Klacz obróciła się w fotelu tak jak mogą sobie na to pozwolić jedynie czyste konie arabskie:
-- Froy Beatka,  czeba przykryć jakoś mir.
-- Jak wyście przeszli lustrację w Janowie, HaSzlosza?
-- Nowy farvalter nie wie gdzie ferd ma zęby.
-- Nie da się przykryć kobyły mówiącej w Senacie RP w jidysz, teczki Bolka starczyło ledwie na dwa dni, pan Zbyszek przebił Maliniakowi oponę i ledwie starczyło na piętnaście minut w Telewizji Republika.
-- A pan Zbyszek, to na co on harms Maliniak? Maliniak jest lalke, jak kurdupel złapie gumę, wszystko się vet dekn.
-- Przykrywka nie może być gorsza, niż przykrywany występek, inaczej zachodzi konieczność wycieku z przecieku. Nie słyszeliście, HaSzlosza arabskiego przysłowia: i kurdupel wyżej dupy nie podskoczy?
-- Ja sobie wypraszam, pan prezes is tsherman na partii, która kupiła od suweren fienkszość, on spotyka się z najważniejszy przywódcy światowy, i żadnej dupy z całą pewnością nie ma.

 

 

23:14, balsamlomzynski
Link Komentarze (11) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne