Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
poniedziałek, 18 marca 2013

 

 

Utraciwszy atrybut nieomylności w kwestiach doktrynalnych, kardynał Józef Ratzinger tracił na papieskiej łagodności i na kapłańskich manierach:

-- No i chuj z tym. Najwyżej mi się będzie mylić transfiguracja z transportacją.

Kardynał przechadzał się wokół jeziora Albano, ślizgał w kapciach po błyszczących posadzkach pałacu, grywał na fortepianie, a czasem modlił się z przyzwyczajenia przed którąś z figurek przedstawiających Maryję. I wtedy zaczynały się doktrynalne ekscesy:

-- Jeśli człowiek urodził boga, to skąd wziął się człowiek?

-- Christotokos czy Theotokos, co za różnica, Józefie Kardynale Ratzinger, sobór w Efezie przesądził tę kwestię i od tego czasu jestem trochę boginią, a trochę samotną matką.

--  Twój synalek mówił, że ma nie być żadnych pośredników.

-- Józefie, Józefie, pierwszym papieżem był nie Piotr tylko niejaki Linus, czasem bywało was po kilku naraz i wzajem się ekskomunikowaliście, a jednak do końca ubiegłego miesiąca byłeś całkiem nieomylny.

-- Maryjo, Maryjo, powiadam ci, nie będę z tobą gadał bo ty się, kobieto, na niczym nie znasz. Poczekam aż przyjedzie Franciszek.

 

18:04, balsamlomzynski
Link Komentarze (54) »
piątek, 01 marca 2013

 

 

Słońce wstało nad brzegiem Morza Martwego i sięgnęło czerwonych jaskiń Khirbet Qumran.  Esseńczyk Jeshua Ha-Nocri otarł z czoła pierwszą tego dnia kroplę potu i łagodnie odgonił zabłąkaną muchę.
Manaemus i Szymon wyszli z mykwy jako ostatni, szemrając między sobą, że zebranie powinno odbyć się w refektarzu pod południową ścianą, a nie na wolnym powietrzu, gdzie gorąco już teraz dawało się we znaki, niwecząc zbawienne efekty porannej kąpieli, która oczyszcza nie tylko z keri, które jest życiem, ale i ze zwykłego potu, który jest przekleństwem. Ha-Nocri przemawiał po hebrajsku, wtrącając jak zwykle aramejskie i greckie słowa:
--Zawezwałem was na zgromadzenie nie tylko z powodu nowych zasad, które będą teraz obowiązywać, ale także, aby zakomunikować wam decyzję o wielkiej wadze dla życia naszej wspólnoty.

Zanosiło się na długie przemówienie. Niektórzy spośród osey hatorah nie rozbudzili się jeszcze, ten i ów trwożyl się, że jeśli nie dadzą im teraz wypić mocnego naparu z liści herbacianych, od którego rozjaśniało się w głowie, i dzięki któremu można było odgonić nieuchronną senność prześladującą człowieka żyjącego na upalnej pustyni, być może będzie trzeba czekać do wczesnego popołudnia, kiedy ponownie zagotują wodę by podać placki.

-- Rozważywszy po wielokroć rzecz w sumieniu, zyskałem pewność, że moje siły nie są już wystarczające, aby w sposób należyty sprawować posługę. Jestem w pełni świadom, że ta posługa, w jej duchowej istocie powinna być spełniana nie tylko przez czyny i słowa, ale w nie mniejszym stopniu także przez cierpienie i modlitwę. Tym niemniej, aby kierować łodzią i głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie, podlegającym szybkim przemianom i wzburzanym przez kwestie o wielkim znaczeniu dla życia wiary, niezbędna jest siła zarówno ciała, jak i ducha, a ta ostatnia osłabła we mnie na tyle, że muszę uznać moją niezdolność do dobrego wykonywania powierzonej mi posługi. Dlatego, w pełni świadom powagi tego aktu, z pełną wolnością, oświadczam, że rezygnuję z funkcji duchowego kierownika Piotra i jego następców, powierzonej mi przez Yahveh, co nastąpiło, mówiąc szczerze, tuż przed Zburzeniem Świątyni w roku 70. Od 15 marca 2013 roku, od godziny 20.00, stolica św. Piotra, będzie sede vacante pro aeternitate, co znosi konieczność zwoływania Konklawe i wyboru nowego Papieża.
-- Czy to koniec świata, Nauczycielu, czy to oznacza koniec świata w sensie Malachiasza?
-- Nie bójcie się, bracia, nadal będziemy gotować herbatę i naleśniki z niezakwaszonej mąki. Nadal będzie wstawać i zachodzić słońce. Jeśli taka będzie wasza wola, nie zmieni się nic. W poniedziałek ustąpi jednak ostatni Gowin, już wali się w gruzy zjadliwe imperium Rydzyka, zamyka się obleśna morda Terlikowskiego, a wolność stanie się prawem nie tylko w Stanach, we Francji, Anglii i Niemczech, ale i w Polsce, ostatnim bastionie fikcji, której byłem mimowolnym sprawcą.  Nie ma już powodów kryć się po jaskiniach, bracia.
-- Czym się będziesz zajmować, Nauczycielu?
-- Będę grać w szachy z kardynałem Ratzingerem w Castel Gandolfo. Być może przeprowadzę się z nim potem do ogrodów watykańskich. To dobry teolog, ale wielu rzeczy jeszcze nie rozumie.
-- Ten
Papież jest więc ostatnim i zarazem następnym, tym o którym mówi się, że nigdy nie opuści Rzymu?
-- Te proroctwa nic nie znaczą, świat mój był fikcją i to jedynie ona się kończy.
-- Czy zburzą teraz wieczne miasto i urządzą nad nim sąd?
-- Wielkim sędzią, który osądzi Rzym będzie po prostu zwykły człowiek, uwolniony od fałszywych proroków. Ja nie żałuję niczego, poza tym, że stworzyłem Podlasie. A teraz powiadam wam, bracia, idźta i róbta co chceta. 

00:56, balsamlomzynski
Link Komentarze (38) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne