Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
środa, 08 lutego 2012



 

Fryzjer lubelski ma się tak do cyrulika sewilskiego jak Rydzyk do Michnika: robią to samo, ale z różnym skutkiem.

      


Marek Wieczorek, wizażysta lubelski o orientacji damskiej, miał duszę fryzjera, pomyślunek handlowy i typowe dla ponowoczesnych intelektualistów wybiórcze zainteresowania naukowe. W dni powszednie, fryzjerstwo, szczególnie młode i jędrne, było naturalnym ujściem dla jego poleskiej drażliwości, a jeśli w piątki wieczór nadal czuł się niespełniony, napinał się zaocznie i robił kolejny fakultet w którejś z okolicznych szkół na wpół wyższych, renomą sięgających Biłgoraja, Siemiatycz, a na wschód jednakowoż już tylko Horodyszczy. Uczył się angielskiego ze słynnym biłgorajskim akcentem, turystyki zamorskiej, zarządzania nocą i planowania dnia, a we wszystkich tych dziedzinach przewyższał środowisko, wokół którego się obracał, i które przystrzygiwał.

-- Zrobi mi pan trwałą, panie Wieczorek, niech pan spojrzy jak ja wyglądam.
-- Nie mówi się już trwała, mówi się forma.
-- Chcę włosów kręconych. Cała jestem piękna i  niebawem dosięgną mnie pokusy władzy, którym chyba nie będę się opierać, jak pan myśli, panie Wieczorek? Ale włosy mam proste i trudne w obsłudze.
-- Wiele kobiet o włosach prostych pragnie włosów kręconych, a wiele kobiet o włosach kręconych chce włosów prostych. Tak naprawdę te kobiety po prostu pragną zmiany.
-- Jaki pan manadżersko doświadczony, panie Wieczorek.
-- Twarz pani jest w kształcie kwadratu, ma pani charakterystyczne niskie i szerokie czoło o poziomo i prostoliniowo ukształtowanej nasadzie włosów. 
-- A moja słynna reszta?
-- Brwi tworzą linie poziome bez łukowatych wygięć. Policzki i łuki jarzmowe są wystające, czym wzmagają wyrażenie płaskiej twarzy. 
-- Co to oznacza?
--  Loki spiralne, skręt włosa i kontrast muszą w pani przypadku zwiększyć długość od góry i zwęzić policzki.
-- Jaki pan jest wszechstronny.

-- Pani włosy będą jak donica pełna kwiatów.



Jeśli kobieta jest piękna, pragnie mądrości; jeśli nie jest piękna, pragnie urody, nie doktoratu. Jeśli ma urodę i doktorat, ma dość kochanków i pragnie fryzjera. Uroda Joanny Muchy, pomysłodawczyni wprowadzenia rachunku ekonomicznego do kwestii życia i śmierci, zaprowadziła ją w końcu na szczyty. Na wieść o tym, Wieczorek za dnia strzygł, a nocą płakał.

-- Cyruliczku.
-- Ministro.
-- Jadę do Warszawy na zawsze, na najwyższy szczebel.
-- Nic nie jest na zawsze, czyż Sobieski nie jeździ codziennie?
-- Bez twojej delikatnej ręki.
-- Bez twoich miękkich włosów.
-- Jedź ze mną.
-- Jestem zwykłym fryzjerem
-- Bez włosów, sprawować władzę łyso. Pojedź ze mną, zestarzejemy się razem, a jak nasze leczenie nie będzie się opłacać, razem skoczymy do rzeki.
-- Nie mogę.
-- Dlaczego?
-- Nie mam kwalifikacji.
-- Wystarczy rozpacz, rzeka na kwalifikacje nie zważa.
-- Chodzi o zarządzanie ośrodkiem sportu.
-- Ja będę nędznie płacić.
-- W branży pomyślą, żem żigolak.
-- Twoja branża składa się wyłącznie z fajfusów, cyruliku.
-- Wykryją nas i wyśmieją.
--  Pomysł, iż zatrudniłam cię ze względu na korzystanie z twoich usług fryzjerskich jest najbardziej abstrakcyjnym, jaki kiedykolwiek słyszałam podczas mojego politycznego życia*.
-- Jest tylko jeden sposób w jaki mogę zostać z tobą.
-- Jako kochanek?
-- Jako e-fryzjer.
-- Słusznie chcesz się wpisać w cyfrowe majaki mojego rządu. A jak robi to e-fryzjer?
-- Zaczyna od pilotażu, gdzieś gdzie nie widać, najlepiej za uszami.
-- Czysto europejska implementacja programu, bez sensu, drogo, ale przynajmniej poprzez małe e-kroki. Co zapilotujemy najpierw cyruliku?
-- E nierząd.


* Cytat dosłowny.

 

Zdjęcie: http://www.youtube.com/watch?v=F3B0xEUegpM

20:38, balsamlomzynski
Link Komentarze (480) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne