Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
RSS
wtorek, 26 stycznia 2016

 

Adam Chelstowski /Agencja FORUM

 

 

Ostatnim podziałem władzy jaki się ciągle utrzymywał był rozdział Maliniaka względem Pasztetowej. Każde dysponowało własnym pałacem i odmienną interpretacją hormonalnej burzy prezesa. Pasztetowa uważała, że należy mówić dużo i zdumiewająco, Maliniak, że trzeba epatować organami wewnętrznymi, których widok w każdym normalnym człowieku wywołuje pragnienie by żyć dalej, bez względu na wszystko.

Pasztetowa umieściła na biurku przedramię i zapłakała. Nie chodziło o widok przedramienia, ani o oczywiste czynniki, które sprawiają, że smutek prześladuje wszystkich członków biało-czerwonej drużyny.  Płakała ponieważ Unia nie widziała swoich rzeczywistych problemów: Brexitu, uchodźców i nieobecności sądu konstytucyjnego w porządku instytucjonalnym Luksemburga. Na myśl o naciskach na media publiczne w Niemczech, ujęła się boleśnie za broszkę w kształcie trzech kotów. Ból fizyczny przypomniał jej, że zbyt długo zaprzątał ją Zachód, i że pora wejrzeć na gotujący się od napięć Wschód. Wezwała Waszczu, którego poznała po grzywie:

-- Oto ręka, którą wyciągniecie do Rosjan. Właśnie odcięto ją Maliniakowi.

-- Nic mi o tym nie wiadomo.

-- Mówiła o tym tylko Telewizja Belgijska.

-- Król Belgów odciął?

--Król Belgów trzymał, cięła madame Sadurska, wy zaś wyciągnięcie tę rękę do Putina.

-- Niech Maciora wyciąga.

-- Widzicie, Waszczykowski, z Maciorą wspólnej polityki wschodniej uzgadniać nie można, wręcz przeciwnie, trzeba się szykować na możliwy atak urojonych oddziałów Litwy, Łotwy i Zjednoczonego Królestwa na Polskę. Z wami mogę koordynować, bo jesteście nieuprzedzeni. Powiedzcie szczerze, Waszczykowski, naprawdę robiliście kiedyś w dyplomacji?

-- Szczerze nie mogę, ale ciekawe, że mnie pani wzywa, bo właśnie przyszło mi do głowy, żeby nawiązać ściślejsze stosunki.

-- Waszczykowski, zdjęłabym dla was mój niebieski kombinezon z weluru, nie widzę tu problemu, robię to codziennie, umieściłabym też moją broszkę w waszych włosach, co wielu mężczyzn doprowadza, albo powinno doprowadzać, do szaleństwa, ale na mocy samych założeń rządowej polityki społecznej wiem, że może wam chodzić jedynie o pięćset złotych.

-- Mam już futro z norek i rower, niczego nie potrzebuję, na dowód pośpiesznie wychodzę błagając by welur pozostał tam gdzie jest, aż ustanie ta szaleńcza nagonka na mnie.

20:51, balsamlomzynski
Link Komentarze (11) »
Zakładki:
Obowiązkowo
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne