Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
Blog > Komentarze do wpisu

Życie płciowe prezesa

 

Tempo w jakim toczy się życie kluczowych dyplomatów Europy przyprawia zwykłych śmiertelników o świerzb. Rano Waszczykowski o mało nie strzelił sobie w łeb: z samotności, od zakulisowych drwin kolegów, z powodu wielkiego brzuszyska, które wyrosło mu wskutek wyboru Wielkiej Brytanii na głównego sojusznika RP w Unii Europejskiej, demontażu Trójkąta Weimarskiego i innych namacalnych dowodów, że Waszczykowski jest zwykłym ćwokiem, tyle że z grzywą. Nie ma w tym oczywiście nic szczególnego, ćwokiem, i to jakim, był też Jaki, Szyszko, Maciora, Radziwiłł, ale Waszczu czuł tego poranka, że tyle w nim zmysłu dyplomacji i myślenia strategicznegio, ile gwałtownych zwrotów akcji i nagłej zamiany ról w życiu płciowym prezesa. Dlatego postanowił zjeść coś jeszcze, a potem defitywnie z tym wszystkim skończyć.

Jakże małej wiary był człowiekiem! Już pół godziny później zadzwonił telefon i Waszczu leciał Emirbayerem do Brukseli spotykać się z odpowiednikami z Grupy Wyszegradzkiej i krajów Beneluksu. Już nad powłoką ciężkich, wiosennych chmur, postanowił zjeść coś jeszcze (eskalopki z cielęciny, serniczek) i definitywnie zająć się wymyślaniem strategii na przeforsowanie kandydatury Saryusza-Wolskiego:

-- Dobrze tak lecieć Emirbayerem, przynajmniej nie pieprznę w drzewo. 

 

Minister spraw zagranicznych Belgii, Didier Reynders, przysłał bardzo uprzejmą notkę, że gdyby wcześniej dowiedział się o staraniach Polski o opuszczenie Platformy na przystanku Polska, nie udawałby się akurat dzisiaj z wizytą do Konga, niegdysiejszej kolonii Królestwa Belgii, tylko pojechał tramwajem konnym do Parc de Laeken, nawóz koński osobiście zbierałby do płóciennego worka i "podsypał pod pieczarki" jeszcze tego samego wieczoru, kiedy nawóz "ciagle dymi". Notatka, jak to w dyplomacji europejskiej, nie powinna dawać się rozumieć dosłownie, ale Waszczykowski odniósł nieprzyjemne wrażenie, że tym razem jest odwrotnie. Reynders najwyraźniej postanowił jednak przysłać kogoś  w zastępstwie, bo swoje uczestnictwo w rokowaniach przy Rue Stevin 139, w budynku ambasady RP, w którym niedyś mieściła się dyrekcja generalna Poczty Belgijskiej, zapowiedział Czarnecki. 

 

W przeddzień rokowań, które przeszły do historii jako Rozrachunki na Poczcie, Waszczkowski spał krótko, spryskał się wodą kolońską Emporia Armani City Glam sięgnął po odzież i stwierdził, że się w nią nie mieści. Zdesperowany poleciał do Health City Louise, fitnessu dwie przecznice od ambasady. Niczego to oczywiście nie zmieniło i Waszczkowski małodusznie rozważał w szatni, na drewnianej ławce, żeby tym razem rzeczywiście coś z tym wszystkim zrobić. Obok Waszczu zasiadł człowiek w jeszcze gorszej sytuacji, nie tylko z podwójnym podbródkiem, ale zgoła z drugą twarzą, i oczkami umieszczonymi tak daleko z tyłu za wubrzuszeniami policzków, że równie dobrze mogłyby uchodzić za rany postrzałowe, co zresztą nie było zupełnie wykluczone. Co jednak najdziwniejsze, człowiek ów wbił się jakoś w koło ratunkowe z basenu, którym dysponował wszechstronny fitness center:

-- Kisljak, ambasador ektraordynaryjny i plenipotentny. Witold Bogusławowicz, niech się pan nie zamartwia, po prostu niech pan się na przyszłość wystrzega eskalopków, można ich zjeść tonę i nigdy nie jest dosyć. Serniczek po prostu w ogóle pomińmy. Kiedy mnie się zdarza nie mieścić w odzież, a obowiązki naglą, nakładam koło ratunkowe, przyrzucam się szlafrokiem, jakim dysponuje każdy szanujący się hotel, wszyscy myślą, że po prostu nie umiem pływać. 

-- Jest pan człowiekiem nader bywałym, Siergiej Iwanowicz, a rosyjska dyplomacja należy do najlepiej zorientowanych, proszę mi powiedzieć, co to oznacza jeśli dyplomata belgijski sugeruje, że podsypie pieczarkom nawozu?

-- Dymiącego? 

-- Z płóciennego worka. 

-- Znaczy, że nie przyjdzie, ale to nie jest pański najważniejszy problem, Grupa Wyszegradzka też się nie stawi, będzie natomiast Szczerski. 

 

Napięcie przed kluczowymi rokowaniami na temat przyszłości Europy było tak wielkie, że Waszczykowski nie tylko, że nie zapytał skąd Kisljak wiedział o eskalopkach i otczestwie Waszczykowskiego, ale i o to dlaczego Kisljak, w końcu ambasador Federacji Rosyjskiej w Waszyngtonie, sprawca upadku Doradcy Bezpieczeństwa i Prokuratora Generalnego USA, ciągle w kole ratunkowym z napisem Health City Louise, uczestniczy w rokowaniach, a nawet je, rzec można, zagaja:

-- Panowie, zachodzę w głowę i za nic nie mogę sobie przypomnieć, co mamy negocjować, ani co nas łączy. Gdybym się jąkał, co w dyplomacji rosyjskiej po prostu nie uchodzi, pomyślałbym, że chodzi właśnie o to, ale pan Waszczykowski jest przecież jedynie tłusty i jest ćwok. Gdyby chodziło o konieczność przywdziania koła ratunkowego, to to z kolei wykluczałoby pana Szczerskiego. Ale wszedłszy między morza, trzeba ABC. 

W istocie, po stronie Grupy Wyszegradzkiej, Beneluksu i rządu RP, nie jąkał się tylko Waszczu:

-- Może jest pan gospodarzem tych rokowań, Siergieju Iwanowiczu? 

-- W istocie, łączy nas w końcu interes ruski. Powiem wam koledzy szczerze,  sprytnie to wykombinowaliście, żeby zamiast na Nowogrodzkiej, spotkać się w Brukseli. Jeśli zdobędziecie pozwolenie prezesa na wycieczkę do Waszyngtonu, będziecie mogli przebudować również porządek transatlantycki. Byleby wam tylko nie przyszło gwałtownie zamienić się rolami. 

 

 

 

 

poniedziałek, 06 marca 2017, balsamlomzynski

Polecane wpisy

  • The Amerykanie

      Powodem, dla którego termin wizyty w Polsce wyznaczono w ostatniej chwili, było to, że ludzie Trumpa bali się, że coś ich zatrzyma. Z tych też

  • Śmigłowiec

    Niech będzie pochwalony Bóg, przedwieczny ojciec, Maryja, zawsze dziewica i Jezus Chrystus, nigdy nie w służbach, a nawet przez nie bity, zarówno batem jak i po

  • Międzymorza wielu prędkości

    Pierwszy oficjalny tydzień Europy różnych prędkości zastał ambasadora Siergieja Iwanowicza Kisljaka, najszybszego pośród Europejczyków, na gorączkowych rozjazda

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/03/06 09:01:04
Publikowanie wpisów z komórki to ciągle zgroza, nie mogę wstawić zdjęcia, ani nanieść poprawek. W każdym razie, Jaki jest ćwokiem, i TO jakim.
-
2017/03/06 15:06:18
Wyjechałeś na pustynię? Polujesz na byki w Arizonie?
W przypadku rodeo - uważaj, Prezes może Cię zobaczyć w telewizji.
-
2017/03/06 15:57:25
Co za intuicja. Dokładnie tak, a rwący się internet dostarczają do mojego bungalow wychudzonymi końmi, które zniosą wszystko.
-
2017/03/06 22:09:40
Z limuzyny beemki Waszczykowski wysiadł na przystanku Nowogrodzka, ogarnął się, ale i tak wyglądał, jakby połknął plecak. Szedł ostrożnie, w PiS obowiązywała teraz tajna instrukcja zakazująca zderzeń z drzewami:
-- Waszczykowski, jesteście, pisze mi Kisljak, żeście postawili się i Grupie Wyszegradzkiej i Beneluksowi.
-- Rzeczywiście, prezesie, ni chuja nie załatwiłem. Najniezawodniejsze okazało się jednak ABC, międzymorze, nie wpuścili mnie ani w Bułgarii, ani w Rumunii i Chorwacji, a Pribaltica dała w pysk mojemu zastępcy.
-- Nie przejmujcie się, Waszczkowski, tak jak nieprawdą okazało się, że kapitał nie ma ojczyzny, tak nieprawdą jest, że każdy zbity pysk jest wasz.
-
2017/03/06 22:36:12
Raduan Nassar, należy przeczytać dwie cienkie książeczki Raduana Nassara.
-
2017/03/06 22:39:45
Mógł wystawić Czarneckiego. Wykosiłby brukselską nędzę jednym pierdem.
Przeczytam.
-
2017/03/06 22:50:30
Kocham się w Feusette (jeden Karnowski wie, jak się to odmienia).
Gdyby się dało, urodziłabym mu Terlikowską lub Ogórek.
Jako że się nie da - urodzę mu Sakiewicza.
-
2017/03/07 19:52:30
Tytuł sugeruje ze najbardziej strzeżona tajemnica poliszynela zostanie w końcu ujawniona. Miałem tez cicha nadzieje dowiedzieć się czy okrutny bojownik o wolność i demokaranie w stolicy Jacek S. mówił "towarzyszu generale" czy "tatusiu" do Józefa S .

-
2017/03/07 22:21:24
Waszcz ma wdzięk psiej budy w Biesiekierzu (pewnie są gdzieś psy, które byłyby wdzięczne). Cierpi na bruksizm (Bruksizm powstaje na skutek działania długotrwałego stresu, zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego, nawykowego żucia gumy przez wiele godzin czy żucia jednostronnego. Innymi przyczynami schorzenia są nieprawidłowości w kontaktach zębów własnych lub zębów leczonych zachowawczo o źle wymodelowanych wypełnieniach oraz niewłaściwe ukształtowanie powierzchni koron, mostów lub protez jak i
braki w uzębieniu) i zaparcie atoniczne. To typowe schorzenia dla ludzi wypróżniających się tylko na Nowogrodzkiej.
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne