Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
Blog > Komentarze do wpisu

Międzyrzecze

Waszczykowski wrócił do Warszawy skupiony, jeszcze spięty od niedawnej nieustępliwości negocjacyjnej w sprawie Tuska. Z limuzyny wysiadł na przystanku Nowogrodzka, sprawdził czy w kabinie nie pozostał bagaż, ogarnął się, ale i tak wyglądał, jakby połknął plecak. Szedł ostrożnie, w PiS obowiązywała teraz tajna instrukcja zakazująca zderzeń z drzewami.

-- Waszczykowski, jesteście, pisze mi ambasador Kisljak, żeście twardo postawili się Grupie Wyszegradzkiej.

-- Grupa Wyszegradzka, prezesie, już nam nigdy nie zaszkodzi.

-- Skąd ta pewność?

-- Jesteśmy jej jedynymi członkami.

-- Mimo to, nie możecie być pewni, że grupa, nawet tak nieliczna, nie będzie nastawać na interes polski. Czasem zachodzą takie okoliczności, kiedy naród ma święty obowiązek rzucić się sobie do gardła.

-- Jakież to okoliczności?

-- Kiedy naród jest pierdolnięty.

Waszczykowski odwrócił wzrok, nie wiedząc, czy przypadkiem nie powinien gorąco zaprzeczyć.

-- Pozwólcie, że wam to wyjaśnię. Czy pragnęliście kiedyś, Waszczykowski, się samookaleczyć?

-- Nigdy.

-- Mielibyście u ludzi przejebane. Nigdy nie mieliście ochoty mojką wrzucić sznyt czy to na samarę czy to po szkicie, bodaj choinkę na święta?

-- Nigdy.

-- Gdyby mnie internowano, dużo bym mógł wam o tym opowiedzieć. Nie w tym jednak rzecz. Trzeba wam wiedzieć, Waszczykowski, że naród polski jest pierdolnięty, a reszta to zdrajcy.

-- Może dlatego Międzymorze, czyli ABC zachowuje się dziwnie? Powiało chłodem z Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, a Pribaltika praktycznie obiła pysk mojemu zastępcy.

-- Nie przejmujcie się, Waszczykowski, tak jak nieprawdą okazało się, że kapitał nie ma ojczyzny, tak nieprawdą jest, że każdy zbity pysk jest wasz.

-- Ale dlaczego biją? Żeby zacieśnić współpracę?

-- Może chcą dołożyć jeszcze jedno morze.

-- Nie ma morza na D.

-- Jest, po prostu nie jest to morze w ścisłym tego słowa znaczeniu. Gdyby Dudę internowano, mógłby wam o tym sporo opowiedzieć. Następnym razem ustępujcie w takich sprawach, Waszczykowski, żeby móc trwać przy kwestiach zasadniczych.

-- Przychodzi mi właśnie do głowy kwestia zasadnicza. Dlaczego w ogóle Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne? Dlaczego raczej morza, aniżeli rzeki?

-- Słusznie, co złego w sojuszu Wisła, Odra, Numedalslågen?

-- Świder, Warta, Ialomița, Ren?
-- Pójdziecie, Waszczykowski, do Szczerskiego, powiecie jak jest, że obecni sojusznicy z ABC praktycznie biją wam personel dyplomatyczny po mordzie, powiedzcie mu, żeby z pociągu Międzymorze wysiadł na przystanku Tworki i to wszystko dobrze sobie przemyślał.

 

środa, 08 marca 2017, balsamlomzynski

Polecane wpisy

  • Pokój socjalny

     Anfisa Aliochina, urzędniczka-porucznik, naczelnik kremlowskiego działu pism wchodzących, obejrza ł a list od Amerykanów pod światło, wyjęła z szuflad

  • The Amerykanie

      Powodem, dla którego termin wizyty w Polsce wyznaczono w ostatniej chwili, było to, że ludzie Trumpa bali się, że coś ich zatrzyma. Z tych też

  • Śmigłowiec

    Niech będzie pochwalony Bóg, przedwieczny ojciec, Maryja, zawsze dziewica i Jezus Chrystus, nigdy nie w służbach, a nawet przez nie bity, zarówno batem jak i po

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/03/08 09:44:38
Tako rzecze Zaratustra - a raczej Chrabota w dzisiejszej Rzepie.
"Nie wiem, kto sufluje prezesowi Kaczyńskiemu takie pomysły, jak próba forsowania Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, ale ostrzegam przed kolejnymi radami anonimowego doradcy.
Jakość polityki mierzy się jak wiemy skutecznością. Z tej perspektywy wojenka o powstrzymanie przedłużenia kadencji Donalda Tuska zapewne skończy się dla prezesa wielowymiarową klęską.
Zamiast wizji Tuska w kajdanach zdanego na łaskę narodowego wymiaru sprawiedliwości zobaczy go znów w brukselskich gabinetach, nietykalnego dla prokuratorów ministra Ziobry. Zamiast wyszehradzkiej jedności rozpłyną się nadzieje na polskie przywództwo w regionie. Zamiast dowodów wiernej przyjaźni sojuszniczego Viktora Orbána prezes Kaczyński usłyszy znów pokrętne tłumaczenia Węgra. Zamiast triumfować po błyskotliwej rozgrywce politycznej, która miała zamieszać" w Europie, po raz kolejny zostanie posadzony w unijnej oślej ławce". I na koniec, co najważniejsze, zamiast rozstrzelania Tuska, nieudolna próba jego odwołania przyczyni się do wzrostu jego popularności i przywróci go polskiej polityce oczywiście za dwa i pół roku, kiedy rozproszona opozycja będzie potrzebowała prawdziwego lidera."
Dobra nasza mówi rozum i logika. Rzeczywistość zdaje sie zupełnie nie przejmować
paranoicznymi obsesjami i brzydka wonią politycznej sraczki wśród patriotów. Pisuariat, który podobnie jak legiony Antoniusza M. nie wąchał ani prochu ani logiki szarżuje w najlepsze unoszony rosnącymi sondażami.
Gospodarka rowniez trzyma sie jakoś mimo szaleństw pierwszej Damy rade i ministranta finansów.
-
2017/03/09 14:28:56
Widzisz, Beata, jaka ty głupia jesteś. Gruba, głupia i wywrotna.
-
2017/03/09 14:44:34
Gruba, głupia, wywrotna i żałosna jak stado kur na bagiennej połaci Podlasia.
Nawet Orban zdradził, mwahahaha
-
2017/03/09 16:58:28
Jest lotna jak rów melioracyjny w Biedrzychowicach.
-
2017/03/09 18:47:07
Reakcja rządu polskiego na opowiedzenie się Grupy Wyszegradzkiej po stronie Czech, Węgier, Słowacji, a także Polski, była do przewidzenia. Misiewicz, trzasnąwszy drzwiami, od razu ruszył korytarzem w gmachu przy ulicy Klonowej krokiem nasampierw obcasowym, następczo śródstopowym, głośnym, zamieniając w ten sposób pantofelki, o których miał nadzieję, że podobają się Maciorze i jakich nie ma żaden generał, w broń gorszą od helikopterów. Zamarły w pół kroku spragnione krawędzi kubków i szklanek usta referentów Spraw Proobronnych, Informacji Niejawnych, Komponentu Wojsk Specjalnych, Doktryn i Szkolenia. Z niecierpiącej zwłoki psychozy wyrwał się Maciora:
-- Misiewicz!

Podobnie zrobiła Szydło. Za pomocą rąk, którymi tym razem nie podtrzymywała torebki, nadała krokom, które obecnie wykonywała, nadzwyczajny, korespondujący z zaistniałą sytuacją werw. Korytarzem lśniącego nowością budynku Europa szła w kierunku wind. Kiedy winda się nasunęła, Szydło stanowczo wykonała decydujący dla Szydexitu krok i obróciła się twarzą do drzwi. Podobnie uczynił jej entourage:
-- Parter!

Jakież jednak znaczenie mają reakcję osób tej rangi? Nikt w Europie, ani zachodniej, ani wschodniej, ani naszej, nie powinien chcieć by w uśmiechu otwarły się te nawykłe do martwoty, nie tknięte ustami białego człowieka, usta. Tymczasem górna warga tychże po trzykroć, drżąco, oddzielnie od reszty korpusu, klapnęła o górne zęby, choć mogła o dolne, sięgała i tam. Nikt, ani Kisljak ani słynni rosyjscy lekarze patolodzy nie powinni sobie życzyć, by te usta się następnie rozwarły, tymczasem nie tylko, że wypełnił się koszmar, ale ukazał się wilgotny, czerwony wzgórek języka, który byłby przyciągnął całą uwagę, gdyby nie to, że widać było górne zęby.
Czy się prezes śmiał czy się prezes płakał, nie wiadomo: rozwarcie tego rodzaju, geopolityczne, autokefaliczne, usta-usta, nacechowane brawurową przeciwskutecznością, wymyka się. Były wprawdzie jakieś dźwięki, ale one niewiele wyjaśniają:
-- Tusk, Tusk!
-
2017/03/09 19:30:53
Witoldzie, pokazałeś, że nawet pierdolić można pięknie.
-
2017/03/09 20:16:51
Krasnal szczerbaty wpienił się niemiłosiernie, ale jutro się pomodli ciupkę, pospaceruje w towarzystwie, na końcu spaceru coś tam wydali, lokalizację określi, termin wyznaczy, a potem kilka dni i do Krakowa wycieczka, tam też modlitwa, skupienie i wierne Jojo i pleśń piwniczna, i Bielan ścienny - zatem: wyciszmy emocje. Pochylmy się nad Witkiem, bo to jego dzień wielki jest! I nad Beatą, bo głupio musi być kobiecie, która tak głupia jest. I gruba. I wywrotna.
-
Gość: ledcepelin, *.dahost.pl
2017/03/09 23:05:53
ja nie wiem, ale w tej brukseli to chyba sami zdrajcy są.
-
Gość: sobala, *.rev.netart.pl
2017/03/09 23:17:37
ja odkryłam, dlaczego mazurek takie oczy ma, gdy stoi za jarosiem (i gdy stoi nie za jarosiem, lecz normalnie stoi i też ma te oczy). ja myślę, że ona widzi witolda, gdy odzyskuje podmiotowość. albo beatę, gdy ta trzyma się zasad. coś musi widzieć, bo normalnie ludzie, gdy widzą, inne oczy mają. a mazurek ma te.
-
Gość: zeldocipy, *.rev.netart.pl
2017/03/09 23:26:19
szukam miejsca w warszawie gdzie można nie natknąć się na ochroniarzy kacynskiego.
i zebym nie musial patrzeć, jak beata się oświęcimia. 
-
2017/03/09 23:30:43
Nie da się ukryć, że ma coś w spojrzeniu. Trochę się boję na nią patrzeć.

Myślę, że kryje się za tym czubata kreska, nieopatrznie zmieszana z solidną setką wódki Złoty Kłos, o smaku cytrynowym. Kiedy się człowiek dłużej zapatrzy, łatwo też dostrzec subtelną domieszkę Kazań Prezesowych. Codziennych, raz na czczo i powtórnie wieczorem, po trzecim wypróżnieniu.

Mam niejasne wrażenie, że w takich okolicznościach też miałabym takie oczy.
-
2017/03/09 23:54:37
No to jakie oczy będzie miała Mazurek jutro? To straszny dzień dla każdego, kto musi chodzić. Stać. Słuchać. Znak krzyża czynić. Klęczeć, gdy podniesienie. Wstawać, gdy organy. Na tacę dawać (polska taca). Dobrze chociaż, że BOR to zabezpiecza, bo się oczy Mazurek z Bochenkiem nie mięsi.
A obok gówno scerbate a zaborce... nienasycone
-
Gość: bartek, *.ovh.net
2017/03/10 00:05:24
ja mysle, ze mazurek ma wilcze oczy. znaczy, tuska.
-
2017/03/10 00:11:24
IPN ma niezbicie, że Mazurek jako kapo oświęcimska szła z łokcia (bardzo częsty błąd), kolaborowała z odziałami armii radzieckiej nadciągającymi w celu gwałcenia kobiet i dzieci, doszła z orężem do Berlina i tam, wskutek eksplozji miny przeciwpiechotnej Shrapnellmine w ciasnym pomieszczeniu, nabrała obecnego wyrazu twarzy:
-- Pani Mazurek nigdy nie zaprzeczała swojemu udziałowi w drugiej wojnie światowej, kobiet jednak nie gwałciła, do dziś nie ma pojęcia jak to się robi, nie była też gwałcona, bo armia sowiecka rozpadła się zanim ustalila jak to się robi. Jeśli ma wyraz twarzy zdumiewający to wskutek niewybuchów znajdujących się po dziś dzień w gałęzi brzeżnej rzuchwy.
-
2017/03/10 00:14:23
"A obok gówno scerbate a zaborce... nienasycone."
No
-
2017/03/10 07:49:53
Lennox Lewis przed walka z Andrzejkiem Gołotą:
"Zbije go tak szybko ,ze nawet do głowy mu nie przyjdzie ,żeby mi zadać jakiś brzydki cios"
Znów będą obchody kolejnej klęski narodowej ?
-
2017/03/10 11:16:55
Z sieci
"Agent ubezpiecz IP wczoraj 22:24
Przypomniała mi się stara piosenka o wodzu rewolucji.
Chyba jakoś tak szla ?
A w Poroninie (Na Żoliborzu) odkopali złote gacie.
Lenina ( Jarka ) jak się pewnie domyślacie.
A ty maszeruj , maszeruj głośno kwacz.
Niech żyje nam prezes Jar-Kacz. (x 100)
W Istambule zaczepiła ,mnie hurysa.
Piękna jak Jarek tylko bardziej łysa.
A ty maszeruj...
A gdy z rana nie chce ci się podnieść uda.
Pomyśl jak nam tyra Andrzej Duda.
A ty...
Rechotem dziś rozbrzmiewa cały staw.
Jareczku przybądź, Polskę zbaw.
A ty...
Pod wielkim wodzem Antoniuszem.
Legiony dziś dostana nowe kusze."
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne