Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
Blog > Komentarze do wpisu

Nasz człowiek w Hawanie

 

Partia jątrząca osiągnęła taką wprawę w działaniach pozaprawnych, że o mało nie skończyło się okupacją Federacji Rosyjskiej.

Przyłączenie do Warszawy Wiązownej, Otwocka i Halinowa było tylko początkiem. Wkrótce sięgnięto po Mińsk i Sokołów, Siemiatycze i, o dziwo, Brześć, Kobryń i Baranowicze. Kiedy w Orszy pojawił się pan Zbyszek, a pod Lenino pani Beata, oko Putina zasnuło się mgłą, ale jeszcze się od Awidiwki ku Warszawie nie obróciło. W końcu, kiedy otwarto biuro poselskie PiSu w Smoleńsku, padło zupełnie naturalne pytanie:
-- A co wy towarzysze, sobie wyobrażacie?
-- Rozwiązujemy problem transportu wraku do Warszawy.

Śmiechom i żartom nie byłoby końca, gdyby nie to, że na Placu Czerwonym, w dzień niezwykle deszczowy, co jak się miało okazać, było częścią starannego planu, pojawił się Misiewicz. Kiedy zbliżył się do murów kremlowskich, podszedł doń Aleksiej Rubjeżnoj, niezwykle doświadczony oficer Dziewiątego Głównego Dyrektoriatu, tak zwanej Diewiatki, ale wejrzawszy w mętne oko asystenta Maciory, nie wiedzieć czemu zamarł i zasalutował. Deszcz wzmógł się, okrągłym obliczem Misiewicza spływał zimny, moskiewski deszcz, w mig roztopiły się serca nadbiegających żołnierzy pułku kremlowskiego, ktoś wyjął parasol, ktoś zagrał pierwsze, nieśmiałe dźwięki na wojskowej trąbce i wkrótce, w asyście orkiestry i pod parasolem, Misiewicz wkroczył na Kreml. Naturalnie, Putin zainteresował się triumfalnym wejściem pulchnego asystenta:
-- Kto eto ten grażdanin pułchoj?
-- On nie pułchoj, Władimir Władimirowicz, on smiazanyj towariszcza Swinomatki.
-- A kto eto towariszcz Swinomatka?
-- Eto Matiora, można skazat’, nasz czjełowiek w Gawanie.
-- Niet użje naszych ludziej w Gawanie.
-- Gawana w nastojaszczeje wremja s Łomianki graniczit

niedziela, 05 lutego 2017, balsamlomzynski

Polecane wpisy

  • Międzymorza wielu prędkości

    Pierwszy oficjalny tydzień Europy różnych prędkości zastał ambasadora Siergieja Iwanowicza Kisljaka, najszybszego pośród Europejczyków, na gorączkowych rozjazda

  • Művész Kávéház

     Bywalcy Művész Kávéház przy Andrássy út 29: Gergely, Mihály i Pál przekomarzali się w naturalny, węgierski, zasadniczo namolny, przygnębiający sposób,

  • Międzyrzecze

    Waszczykowski wrócił do Warszawy skupiony, jeszcze spięty od niedawnej nieustępliwości negocjacyjnej w sprawie Tuska. Z limuzyny wysiadł na przystanku Nowogrodz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/02/07 04:02:12
Dziesięć sierot syryjskich, Sargon, Sabriszo, Sansziro, Choszaba i Szmiszon, osieroceni przez Juchannę i Tukulti, oraz Anisa, Anwar i Ariba, osieroceni przez Suhajla i Siham, potraktowało miasto Sopot jedynie jako punkt tranzytowy, ruszyło w dalszą drogę w poszukiwaniu lepszych warunków socjalnych, skoku cywilizacyjnego w sensie Morawieckiego i tańszych biletów jednostrefowych. Sieroty zawinęły skromny dobytek w walizki na kółkach i ruszyły wzdłuż planowanej trasy E7, wpisując się z łatwością w międzynarodowy personel Gülermak Agr Sanayi Unsaat ve Taahhüt A.S., budującej odcinek między Koszwałami i Elblągiem:
-- Ciekawe co by na to powiedzieli nasi rodzicie, Juchanna i Tukulti?
-- Byliby z nas dumni, i z naszego planu, cóż nam po Sopocie, dotrzemy do Jachranki, przebijemy się na Wieliszew, będziemy w Warszawie, metropolii większej, niż Londyn czy Paryż.
Anisa, Anwar i Ariba słuchali rozmów Sargona, Sabriszo, Sansziro, Choszaby i Szmiszona z pewnym sceptycyzmem:
-- Natomiast nasi rodzice, Suhalja i Siham, domagaliby się szczegółów, jakie są konkretne korzyści z przebywania w Warszawie, raczej niż w bogatym Londynie czy zabawnym Paryżu.
-- Suhajla i Siham zapytaliby przede wszystkim, dlaczego zostało was tylko troje.
-
2017/02/09 22:28:43
Nie na temat - nieco spóźniona szopka: youtu.be/Dmr7RXkAEYs
-
2017/02/13 17:11:29
Ura, ura, ura, my uże wsie w Gawanie! Kak priekrasno. Nu wot, morie, sigary i biełyj rom.
-
Gość: Ram*olek, 109.95.200.*
2017/02/13 21:53:23
Jak ma być zapisany LOGIN nie używając polskich liter ? Nie kumam a ni nie rechocze ? Jak wią to powią .
-
2017/02/13 22:56:26
Ram*olku, chodzi o nieużywanie ą, ę, ł i tym podobnych specyficznie polskich liter
-
2017/02/14 00:16:47
Szydło zasnęła, ale na sekundę przed kolizją, koło poczty przy Powstańców Polskich, wydało jej się, że coś musi nadać, sepleniła wilgotną wargą, że suweren potrzebuje pieniędzy:
-- Wkurwi do czerwoności, przyjebie.
Dobrze wyszkolony kierowca ochrony przyhamował zanim Szydło przeszła w zwyczajowy bluzg na prezesa, szarpnęło, Szydło przebudziła się, ale odległości między pojazdami wzrosły, uprzywilej pojazdu prysł, przed maskę wyskoczyło seicento. Dobrze wyszkolony kierowca powiedział:
-- Drzewo czy suweren?
-- Drzewo, oczywiście, że drzewo, jedziemy z prędkością 50km na godzinę, on tak młodo wygląda, nam nic się nie stanie, doznam najwyżej, zgodnie z wiarą Ojca, szpitalwstąpienia.
Huknęły pancerne płyty, objęły ciepło zamarznięte drzewo, silnik zgasł, zasyczał parą i palonym olejem, dobrze wyszkolony kierowca pomyślał po pierwsze o rehabilitacji, emeryturze, wybrzeżu hiszpańskim i zamiast kurwa powiedział chuj z tym. Szydło straszliwie rzuciło do przodu, ku Galerii Greenpoint Niwa, potem wcisnęło w fotel, w kierunku Krystjan Jan, Blacharstwo, Mechanika, pomyślała, że 50 na godzinę to nie to co niegdyś:
-- Czuję się bardzo dobrze.
-
2017/02/15 08:23:09
Sprawa jest prosta jak drut. Wrak już mamy . Fachowców z NASA nie potrzeba. Sprowadzi sie lepszych z Torunia.
Zmienić wstecz przepisy drogowe - nevidím v tom háček . Trzeba tylko zajrzeć do historii KPZR i sprawdzić co takiego robił Beria lub Jeżow ,ze winni zgłaszali sie na ochotnika i z punktu prosili o najwyższy wymiar kary.
-
2017/02/15 18:22:25
Marzencic na rzecznika rządu! Doskonały plan ;)))
-
2017/02/16 18:25:56
Jota! Marzencic jest zbyt rozumny. Nie wytrzyma...
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne