Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
Blog > Komentarze do wpisu

W rocznicę rządu, oficjalne powody śmierci Waszczykowskiego

 

 

Przy okazji pierwszej rocznicy rządu, pobrano również próbki Waszczykowskiego, ale przyczyny śmierci nie udawało się ustalić, mimo, że w ciągu tego roku nasze ministerstwo zdrowia rozwiązało wszystkie problemy sprzętowe i ludzkie związane z potrzebami ekshumacyjnymi społeczeństwa.

Zwłoki Waszczykowskiego poddano najpierw oględzinom, żeby uniknąć błędu ekipy Tuska i Kopacz, jakim było dokonanie sekcji przed oględzinami:

-- Jeśli ponadto zapobiegniemy zamianie zwłok Waszczykowskiego, zrobimy więcej, niż przez poprzednie ostatnie osiem lat.

 

Jedynie wojska obrony terytorialnej mogły zabezpieczyć transport resztek po Waszczykowskim, tak by osoby trzecie, szczególnie zaś: 1. nieprzyjaźnie do nas usposobione caracals français; 2. kierowane od przyszłego roku przez „niedouczonego” Schultza niemieckie MSZ; 3. ostatecznie wypięty na europejski teatr kukiełek Brexit, 4. znany z nieortodoksyjnych zachowań seksualnych Trump, nie podjęły próby zamiany zwłok Waszczykowskiego na bardziej typowe, oraz zamataczenia przyczynami śmierci mózgowej Waszczykowskiego tak, by wyglądało to na wypadek, albo jak naturalna, pisowska głupota.
W każdym razie, zwłoki transportowano ze starannością, jakiej nie powstydziłyby się rozwinięte kraje zachodnie o inaczej ugruntowanej demokracji.

Procedura procedurą, ale pozostaje merytoryka, i epistemologiczne wstawanie z kolan. Waszczykowski ewidentnie nie żył, nie było wiadomo, co go zabiło, specjalista amerykański Baden, który dawno doświadczył śmierci na własnej skórze, zasugerował rozwiązanie dowodzące niezbicie, że nie tylko jest ugruntowany, ale należy do bardziej rozwiniętych:

-- Proponuję uznać go za wrak.

wtorek, 15 listopada 2016, balsamlomzynski

Polecane wpisy

  • Dedukcje córki Wassermana

    Ostatni belgijski konstabl sprzed reformy policji w 2001 roku, pozostawiony w służbie czynnej przez czyste niedopatrzenie, hoofdinspecteur Vranc Vandenreijt z

  • Szpital na Szaserów

    Szydło czuła się rzeczywiście bardzo dobrze, zderzenie z drzewem nie wywołało żadnych urazów, ale konsylium lekarskie, składające się zasadniczo z lekarzy, nie

  • Nasz człowiek w Hawanie

    Partia jątrząca osiągnęła taką wprawę w działaniach pozaprawnych, że o mało nie skończyło się okupacją Federacji Rosyjskiej. Przyłączenie do Warszawy Wiązownej,

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/11/15 20:15:46
Zwrócą Ruskie wrak Waszczykowskiego? Bo zakładam, że nie żyje na terytorium Rosji.
Jeśli nie będą chcieli zwrócić, co jest możliwe, proponuję transakcję wiązaną: my im Mertę - ew. dorzucimy im Gosiewską Drugą - oni nam pociętego na kawałki i ideologicznie skorodowanego Waszcza.
-
2016/11/15 20:40:02
Wrak Waszczu jest polską własnością i wróci wskutek własnej aktywności na arenie międzynarodowej. Waszczu wraca do samego siebie, jak u Hegla, nie, tylko mu (Waszczu samemu w sobie) tak się jebało pod czaszką, że on i wrak to nie-jedno. Wrak jest Waszczu-dla-Waszczu. Waszcz jest ruchem ku-wraku, zawłaszczem wraku.
-
2016/11/15 21:19:06
Aha. Czyli: zwraczony Waszcz zwraca się nawet zawłaszczony? Tylko co będzie, jeśli ekshumacja dowiedzie, że jest w lepszym stanie niż był? Nawet z brodą.
-
Gość: fotyga, *.xyz
2016/11/15 21:42:08
ja uwazam, ze Waszcz bedzie z ta broda w trumnie dostojnie wygladal.
-
2016/11/16 12:11:40
Bardzo-ście się ostatnio dostojni zrobili. Nawet groteska zdostojniała jakby. Cóż, pozostaje mi pozostać w konwencji.

Pieprznęło na odwyku, kiedy tylko ożył
Nie do końca pieprznięty na odwyku orzeł.
Obraz jak po granacie wrzuconym do szamba
Wychynął z Odwykniętej. Nie o taki - sam dba
Prezes - obraz, gdy się wspina na lichą drabinę
Plankty nadęte wznosząc; wystawia na kpinę
Obraz Niedomęczonej, kłamstwem ją kalając.
Odżyty orzeł wrzasnął: Jam orzeł, nie zając!
-
2016/11/16 21:47:50
Pierwszy rok działalności rządu był tak dobry, że i obchody wyszły bardzo dobrze, co zrodziło potrzebę podkreślenia tej okoliczności, jako niezłej:
-- To były dobre obchody, bardzo dobre, jestem o tym przekonana i temu trudno zaprzeczyć, choć to się robi, w oparciu o przywoływanie rzeczywistości, którą w niektórych kręgach traktuje się jako ważniejszą, niż społeczeństwo. Nie będzie jednak ambitnych planów socjalnych, nie będzie kropienia symbolicznych dzieci naczelnika przed ich godnym pochówkiem, jeśli nie będzie rozwoju. Nie będzie też ekshumacji. Nie będzie rozwoju, jeśli obchody za rok nie wypadną tak dobrze, jak obecne. Nadchodzi czas, kiedy będziemy się przygotowywać do sukcesu planu Morawieckiego, który jest tak dobrym planem, że już niedługo będzie można mówić nie tylko o jego częściach składowych, ale o co w nim chodzi, jak każda z części składowych nie jest jedynie wytworem wyobraźni pana Morawieckiego, który to wytwór wytwarza potem wydźwięk w literackiej i mistycznej wyobraźni naczelnika, ale jak te części składowe, że tak się wyrażę, można wdrożyć, zamiast pokropić i pogrzebać. Pan Morawiecki to nie Maciora, to nie Waszczu, to nie Gliński czy Gowin, których rzeczywistość prześladuje na każdym kroku. Pan Morawiecki nie jest chory. Tylko sukcesy naszych poczynań w pierwszym roku mogą stanąć na przeszkodzie temu by obchody za rok wypadły lepiej, niż obecne. Nie ma powodów wnikać w to głębiej, bo już jest zajebiście skomplikowanie, ja tu tylko pracuję, czy ktoś może mnie pokropić? Śmiano się z nas, w Brukseli, wszędzie, ba, ja sama się śmiałam, z Maciorą i Waszczykowskim mam zabezpieczyć kraj? Teraz wszyscy widzą, że nie jesteśmy rządem wariatów, po prostu byliśmy pierwsi i najbardziej zaawansowani.
-
2016/11/16 22:02:14
Jesteśmy realistami, znaczy ja i szefowa kancelarii premiera - tu muszę stwierdzić, że tak zaangażowanej w dzieło odbudowy kraju kobiety w życiu nie spotkałam, poza tym pachnie lepiej od Borów Tucholskich, prawie jak Pasmo Wołowieckie, i to co robi w obszarze mediacji ogólnospołecznej, zwłaszcza gdy nieprzyjaźni nam dziennikarze, i dziennikarki, bo przecież tacy też muszą być, gdy muszą być, próbują, to Beata, mam nadzieję, że pani minister nie obrazi się, że tak ją powiem, ale znamy się wiele lat, wiele lat pracowaliśmy razem nad projektem pod nazwą "Polska", i teraz właśnie ten projekt ma ręce i nogi, gdy tylko jest konieczne, zawsze jest w stanie klarownie wytłumaczyć błędne interpretacje wyżej wspomnianych dziennikarzy, i dziennikarek, ale, tu muszę zdecydowanie podkreślić, to co podkreślam, nie jestem psychologiem, tylko pokornym sługą narodu, proszę nie zapominać, że wszyscy jesteśmy katolikami, katolik ma inne zadania niż inne, i wie, jakie ma i jakich nie ma i nie może mieć, bo jest katolikiem, to zobowiązuje, jak przysięga, którą każdy z nas złożył, gdy ją składał, ważne jest, żeby nie ugiąć się pod brzemieniem odpowiedzialności, i jeśli się coś obiecało, jak my, gdy obiecaliśmy, to trzeba jasno powiedzieć: to służba, zaszczyt, zobowiązanie i dług wdzięczności wobec tych, którzy nas wskazali, powiem tak, bo nie umiem ukryć wzruszenia: jest wiele dowodów, jak bardzo ludzie są wzruszeni, a proszę nie zapominać, że to są niełatwe czasy, rząd jest nieustannie atakowany, dzień, noc, nawet w niedzielę, ale ludzie są wdzięczni i my jesteśmy wdzięczni ludziom, bo po to nas wybrano, żebyśmy służyli, i służymy, "służba" to piękny polski wyraz, ile jest takich pięknych wyrazów polskich, kolejny, który mi przychodzi do głowy to "karczewski", my te wyrazy w służbie naszej właśnie wdrażamy w życie, w to życie, atakowani wściekle, ja to stwierdzam z bólem, proszę zwrócić uwagę, zwykła misja wdrażania słów spotyka taki opór, każdy, kto nas poznał, wie, że wdrożymy więcej słów pięknych, nie do końca przyswojonych, proszę bardzo służę przykładem: "gliński", i jeśli coś nas zatrzyma, to to że się te słowa skończą, bo wdrożymy już wszystkie, nawet "zalewska" czy "zieliński", bo to są nasze słowa i łatwo się odmieniają.
-
Gość: dziura_w_szydle, *.ip-137-74-154.eu
2016/11/16 23:21:15
jestecie lepsi od broniewskiego. szcześliwego nowego roku!
-
2016/11/17 00:00:36
Ja bym bardzo prosiła, żeby pan Komorowski, i w ogóle wszyscy polscy politycy, żeby przestali wykorzystywać to, że my wykopujemy, do celów politycznych, kopie zresztą zasadniczo Gosiewska, a to jest bardzo bolesne, bo przecież ona wykopuje własną rodzinę i to zupełnie bez powodu, ja powtarzam, my wyciągamy wnioski z tego, co robimy źle, ale i z tego co robimy dobrze, ja nie mówię, że nie popełniamy błędów, można było dać 4 tysiące od dziecka, a 500 za donoszenie ciąży z gwałtu, a za kopanie kazać sobie płacić, bo Gosiewska i tak by kopała, a Morawiecki miałby na inwestycje poza metropoliami, byłoby więcej dzieci, a mniej tych pierdolonych pochówków, dochówków, ile można, gdyby zresztą Gosiewska nie ruszała rękami, to by ruszała szczęką, jesteśmy stale atakowani.
-
Gość: merta, *.xyz
2016/11/17 00:04:10
brakuje mnie półtora centymetra. czy ja żądam za dużo? chodzi o to, żeby brakujące półtora centymetra wróciło do tomka. i ja wtedy, gdy wróci, powiem, tomek jest cały. ale na razie, gdy brakuje półtora centymetra, to ja tak nie mogę powiedzieć. bo ja wiem, ile brakuje tomkowi, i nie mogę tego mu zrobić, żeby mu półtora centymetra brakowało.
-
2016/11/17 03:58:00
Zresztą, ona nie kopie dla przyjemności, dla przyjemności to się kopie wyklętych. Czy pan sobie wyobraża, panie redaktorze, jak to jest wykopywać własną rodzinę? Wykopał pan kiedyś własną żonę? Żona żyje? A pan sądzi, że brat naczelnika to żył, zanim go naczelnik wykończył?
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne