Spotkania polityki i narracji, onuc i opatrzności, gówna i wiatraka.
Blog > Komentarze do wpisu

277: Nieodpadłe paluszki ministra Sikorskiego

Radosław Sikorski był bohaterem wielu wojen, tych krwawych, tych medialnych i, najwięcej może, tych groteskowych, ale ciągle o tym zapominał publiczności przypomnieć. Energiczny minister wracał wieczorami do domu, Ann, zgodnie z tradycją amerykańską pytała jak minął mu dzień, choć jej własny był ciekawszy i bardziej twórczy, a on wtedy dopiero przypominał sobie, co zaszło:

-- Zapomniałem wspomnieć, że jestem bohaterem.
-- Nie problem Radek czasem zapomniecz, przypomnisz w dzien juczejszy.

Ale znowu nie wspomniał; pamiętał o wąsach Komorowskiego, choć dla nikogo nie miało to najmniejszego znaczenia; wspomniał o swojej uderzającej młodości, choć młody przecież nie był; napomknął, że codziennie gawędzi przez telefon z potężną europejską minister spraw zagranicznych, chociaż wszyscy wiedzieli, że dla Polaków nic z tego nie wynika, a wielka minister nie jest dużo mądrzejsza od Fotygi. 
Dzień dobiegał końca, minister wracał do domu przez głębokie, nadnoteckie lasy i zbliżała się chwila, gdy trzeba się było przyznać Ann, że o bohaterstwie znowu nie było ani słowa.
-- To ty Radek nie pamientasz jak ty w stan wojenny uciekałesz z kraju pociągiem, w którym Wars nie działał i jak on nie chciał z okrutnego opóźnienia jechać bo bliżej mu było do odjazdu w dniu następnym, i jak tam było dużo patroli z kalasznikovs?
-- Mówiąc prawdę, Ann,  stanu wojennego jeszcze wówczas nie wprowadzono, ale komunizm to przecież też nie były żarty.
-- Gdybysz ty Radek został w tym kraju, to bysz ty muszał rence przy koksownikach grzać.

Następnego dnia pamiętał, żeby uczynić Komorowskiemu wyrzuty za przetrzymywanie w sejmowej zarmażarce ustawy o in vitro, choć wszyscy wiedzieli, że byłego olszewika i ministra obrony w rządzie pisowskim nigdy wcześniej ta kwestia nie interesowała; dorzucił, po raz setny, że zna języki obce jak własną kieszeń, choć musiałby być ostanim głąbem, żeby się któregoś przez dzesięć lat za granicą nie nauczyć; zaznaczył nawet, że zna się na swojej robocie tak doskonale, że sam wie najlepiej, które szczyty europejskie są do olania, a przygłupiej prasie polskiej nic do tego, od czego zaśmierdziało truchłem Fotygi.
Słońce raz jeszcze utonęło w Noteci.
-- Ann, znowu zapomniałem.
-- No, ale ty im powiedz przynajmniej jak ci granat sowiecki wyrwał z ręki kamerę w afgańskim okopie. 
-- Mówi się aparat, Ann.
-- Gdyby ci wtedy, Radek palce urwało, to czym ty byś później pstrykał?



Kiedy następnego ranka różowawy żwirek pieścił koła czarnej limuzyny ministra, opływającej w codziennym rytuale porośnięty srebrnym świerkiem syberyjskim klomb; kiedy wóz migotał za modrzewiowym szpalerem, oddalając się od dworku, który Sikorski nabył dla łacniejszego uchodzenia za kogoś na kształt polskiego arystokraty, niedoszły prezydencki towar eksportowy wiedział już, że dziś również zapomni.

Przypomniał za to prasie, że Komorowski go w zasadzie inwigilował, choć to nonsens, wspominał, że Kaczyński miał pistolecik na wodę, choć to nikogo już nie bawiło, zaznaczył, że go drugi Kaczyński trzymał w akwarium, choć wszyscy wiedzą, że mu to  sprawiło wielką przyjemność. 
Dzień chylił się ku ostatecznemu upadkowi, do debaty telewizyjnej z Komorowskim zostało już bardzo niewiele czasu, a Sikorski znów wracał do domu z niczym. Psy nie wybiegły mu na spotkanie, dzieci akurat odrabiały lekcje, a Ann całkiem się spolonizowała:
-- To ja puszczam cały dzień tę tutejszą badziewną telewizję, gotuję tutejsze warzywa i opowiadam banialuki jakie są świeże i dobre, choć chodzi mi o to, że nic tu poza nimi normalnego nie ma, a ty nie możesz raz wspomnieć o swoim bohaterstwie, jak ty się strasznie z dala od tych świeżych warzyw męczyłeś, a już najbardziej w Heritage Foundation, gdzie na dźwięk słów in vitro to oni po broń sięgają, którą chcą zresztą nosić z sobą do roboty bo im się wydaje, że to jest wolne słowo.
-- Gorzej, moja droga, ja już nawet zarzuciłem Komorowskiemu, że on jest kombatantem.
-- Ale jak ty Radek zapomnisz ludziom powiedzieć, to ludzie sobie pomyślą, ze ty bohater w ogóle nie byłeś.
-- Powiem ci, Ann, że cieszę się, że mamy siebie, dzieci i ten uroczy dworek. Zamiast bohaterem, wolę być arystokratą, jak na Oxfordzie.

sobota, 20 marca 2010, balsamlomzynski

Polecane wpisy

  • The Amerykanie

      Powodem, dla którego termin wizyty w Polsce wyznaczono w ostatniej chwili, było to, że ludzie Trumpa bali się, że coś ich zatrzyma. Z tych też

  • Śmigłowiec

    Niech będzie pochwalony Bóg, przedwieczny ojciec, Maryja, zawsze dziewica i Jezus Chrystus, nigdy nie w służbach, a nawet przez nie bity, zarówno batem jak i po

  • Międzymorza wielu prędkości

    Pierwszy oficjalny tydzień Europy różnych prędkości zastał ambasadora Siergieja Iwanowicza Kisljaka, najszybszego pośród Europejczyków, na gorączkowych rozjazda

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/20 21:03:25
Panie B. to be ta sobie dworowac z domku czlowieka , ktory niejednego Muhajedina trzymal na muszce.
P.S. My tu gadu gadu a prezydent zastanawia sie czy wystapic w Tancu z Gwizdami i chociaz tam przejsc do drugiej tury.
Zdesperowani poslowie pewnej partii prajuz powoli na misy w lokalnych schroniskach dla PIS-ow.
Nawet Zbigniew Z. kupil miesieczny bilet na pociag Bruksela Warszawa.
nawet ententa z SLD nie odsunie koniecznosci udania sie do posredniaka.
Ta piosenka cie witamy profesorze
Z klopoty przepraszamy i za lzy...
Buchna rzewne glosy na gdanskiej Alma Mater...

-
2010/03/20 22:27:50
A dworek przedni, kariery też tylko pozazdrościć; tyle, że jeszcze pół toku temu, przy okazji dyskusji na temat zakazu używania bomb kasetowych, twierdził, niby niechcący, że on na takie bomby z Talibami szedł, a teraz jakoś zupełnie przestał o tym wspominać.
www.tvn24.pl/12690,1563331,0,1,sikorski-bomby-kasetowe-nie-sa-tak-uciazliwe,wiadomosc.html
Gdybym ja się kulom w przeszłości nie kłaniał, przy ubieganiu się o prezydenturę wspomniałbym o tym.
-
2010/03/21 06:32:25
Wspomnę tu moją uwagę Waszmościowie z przed czasu jakowegoś: Radziu to szczwany w swoim mniemaniu,farbowany na różne kolory lisek,jak mawiał Kwiczoł - taki cwany a łapę mu przycięło.Anna to inteligentna kobieta,polecam lekturę jej "Gułagu".Miłość nie wybiera.
-
2010/03/21 07:20:15
Wczoraj wsiadl do pociagu mlody Rom. Oczywiscie do przedzialu bez konduktora. Konduktor pojawil sie*) i zapytal go o bilet. Rzeczony nie mial zamiaru kupowac czegokolwiek i udawal ,ze niczego nie rozumie. Wtedy konduktor powiedzial ,ze bez biletu nie mozna podrozowac i stal nad nim tak dlugo az chlopak wyciagnal w koncu pieniadze i zaplacil. Dlugo wazyl reszte w dloni i dumal w jaki sposob dal sie tak nabrac przez zaloge pociagu. Mam wrazenie ,ze politycy sa duzo cwansi niz Cyganie.

*) w soboty konduktorzy sa w kazdym wagonie ale u nich placi sie drozej niz na stacji w kasie.
-
2010/03/21 14:28:58
Trafna satyra. ;)

Pan Radosław musi się jeszcze sporo nauczyć, ale zdania nie zmieniam - nadal widzę w nim przyszłego prezydenta, chociaż nie teraz.
Druga możliwość to wysokie stanowisko w którejś organizacji międzynarodowych do czego ma odpowiednie kwalifikacje, coraz lepiej wyrobioną pozycję i niezłych patronów.

Na tą chwilę wolałbym go jednak w ministerstwie, zwłaszcza, że polska ekipa - w tym i Pan Sikorski - ma dobre wyniki w dziedzinie polityki międzynarodowej, szczególnie wewnątrz UE.

@balsamlomzynski

Talibami? Naprawdę powiedział, że z Talibami? Mudżahedini to jednak ktoś inny. ;)
-
2010/03/21 20:21:41
Cegorah, zgadzam się, poprawiłem.
-
2010/03/21 20:24:40
Chyba sie rzeczywiscie roznia. Tamci byli ludowi a ci sa studentami. Moze jak u nas PZPR i ZMS.
Dla przecietnego Polaka roznice sa pewnie niezauawazalne.Dla Amerykanina nie bylo pewnie wiekszej roznicy miedzy Rosjaninem a Polakiem.
Rowniez Pers i Arab dla nas z jednej sa sztancy.

-
Gość: jakuszyn, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/22 07:06:46
Nigdy nie chciałem Radkowi wypominać jego PiSowskich (nikt nie jest doskonały) korzeni ale sposób prowadzenia prakampanii niestety mi o tych korzeniach przypomina. Gryzienie po piętach i kostkach - nie tego się po nim spodziewałem. Pozostaje mi jedynie pamiętać jego skuteczność jako MSZ. Jeżeli będzie trzeba to i tak dostanie mój głos ale z ciężkim sercem.
-
2010/03/22 11:06:19
No ale PO to nie to samo co nieboszczka UW, ten Komorowski to prawdziwy patriota, w GW kręcą nosem.
Znany bloger z GW napisał że marzy mu się Polska Zapatero, czyli skrajna lewica co w Hiszpanii pożeniła pederastów.
GW nie w smak PO z Komorowskim, Gowinem, ale dla GW PO to mniejsze zło niż PiS.

GW marzy się Polska Zapatero __________ Niedoczekanie :)
-
2010/03/22 21:58:47
System, Twoje analizy trafiają w samo sedno spraw, są przenikliwe, do bólu inteligentne i, co jest najważniejsze, oryginalne. Widać tu wiele lektur, jakieś znakomite, może nawet zagraniczne, studia. Podejrzewam też, że w rodzinie masz bogate tradycje, a przed Twoimi dziećmi rozpościera się świetlana przyszłość. Oby tylko nie okazały się być pedałami.
-
2010/03/23 08:12:12
W mysl przyslowia szewc bez butow chodzi, Zapatero poszedl za rada Lecha W. i puscil Hiszpanow w skarpetkach. Nowinki Madryckie nie sa w zasadzie niczym nowym w Europie. Na czolo wysuwa sie Holandia z ostatecznym rozwiazaniem kwestii ubezpieczen spolecznych.
Jest propozycja aby dla wszystkich ustanowic nieprzekraczalna granice wieku , a potem do weterynarza lub Klubu Wspomaganej Rozlaki w Szwajcarii*).
Beda pewnie gorace dyskusje o parytet , czy granice wiekowa albo kto pokryje koszty "akcji rozlakowej". Politycy musza sie w koncu o cos spierac .
*) weterynarze nie skladaja przysiegi Hipokratesa o utrudnianiu odejscia, a Szwajcaria nie jest formalnie w EU wiec Trybunal Europejski nie bedzie sie czepial.
-
2010/03/23 09:18:53
Balsamie nie ma takiego ryzyka bo ja nie mam dzieci, ale jak zwykle źle mnie zrozumiałeś.
Oczywiście ja nie mam nic przeciwko homoseksualistom, mam natomiast pretensje do tego lewicowego towarzystwa, co ich wykorzystuje do swojej walki ideologicznej.
Czy mnie teraz zrozumiałeś drogi Balsamie?
Marzęcic pozwolę się z tobą nie zgodzić, ta ustawa dotyczy schorowanych i cierpiących osób, dlaczego im odmawiać rozstania się z tym światem, w żaden sposób nie można im już przecież pomóc.
-
2010/03/23 10:11:20
@system
1.Dlaczego "systembalaget" ,a nie "systembolaget" ?
2. W Atenach nikogo nie zrzucano ze skal za mlodu. W Sparcie owszem.
Ale to Ateny staly sie kolebka cywilizacji europejskiej, a nie Sparta.
Niejednokrotnie ludzkosc wypuszczala Eola z worka ,a potem nie mozna go bylo zagonic z powrotem na miejsce.
3. Jestem sceptyczny wobec rozwiazan, ktore stawiaja nas na rowni z Zubrami czy Indianami w rezerwatach. Jan Pawel II nazwal to do dosadniej po imieniu cywilizacja smierci.
-
2010/03/23 10:16:38
@System, nie, i tym razem Cię nie zrozumiałem. Napisz przy okazji jakie masz inne zainteresowania.

Natomiast Marzencica, owszem, zrozumiałem.
-
2010/03/23 12:29:32
@Marzencic
1. Dlatego że ja to nie to samo, co szwedzki monopol.
2. W przeciwieństwie do Sparty, będzie to zależało od woli osoby chorej.
3. Z dogmatem kościoła jest to rzeczywiście sprzeczne.
-
2010/03/23 13:49:34
@balsamłomżyński

Towarzystwu z Pałacu wyraźnie odbija.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Wypycha, który zarzucił Joannie Musze że nie jest Sharon Stone, ale nie wydaje mi się, żeby sugerowanie komukolwiek że powinien nie nosić bielizny jest odpowiednie.

Kolejny raz pokazują się z najbardziej prostackiej strony.





P.S. Przepraszam za spieranie się na nie mojej stronie.


@systembalaget

Wara od Wojtka Orlińskiego! Jego poglądy to jego sprawa i chociaż z niektórymi głęboko się nie zgadzam nie rozumiem co ma prywatny blog do rzeczy.
-
2010/03/23 21:11:31
@cegorach
Jaki Orliński, nie znam człowieka, o co ci chodzi?
-
2010/03/23 22:27:02
Cegorach, mówiąc szczerze, nie widziałem debaty, nie ma mnie chwilowo w Ojczyźnie i nie wszystkie wypowiedzi słyszałem. Wydaje mi się jednak, że wytypowanie Muchy do prowadzenia debaty bez podania powodów, dla których ją właśnie wybrano, rodzi podejrzenia, że chodziło wyłącznie o jej urodę. Dość to żałosne.

Co nie znaczy, że Wypych, koncentrując się na niej, a nie na infantylizmie PO, nie popełnił aktu niewątpliwego chamstwa.
-
2010/03/25 20:36:23
"Znany bloger z GW"

WO jest najbardziej znanym blogerem z GW, jest też lewicowcem.


@Balsamłomżyński

Z tego co pamiętam zadała ze dwa pytania z własnej inicjatywy, w tym o to nieszczęsne in vitro, a konkretnie o finansowanie. Więc tak do końca nie robiła tylko za paprotkę.

Nieszczęsne, bo żenujące mi się wydaje, że trzeba o to pytać.

A co do Wypycha, to zdaje się teraz mają już inny temat - konszachty Tuska z Obamą (tym od kresu cywilizacji białego człowieka) w celu rozbrojenia Polski z broni atomowej i kolejne problemy z zaproszeniem - a konkretnie jak to się stało, że adresowane (oczywista oczywistość) do LK zostało skierowane do Tuska, z imienia i nazwiska.
-
2010/03/25 20:59:13
Cegorach, ten wysiłek Waszczykowskiego (albowiem on to był) by się jakoś moralnie wciąć w rozmowę, do której nikt go nie zapraszał bardzo jest obiecujący i będzie z uwagą obserwowany.
-
2010/03/26 12:43:53
No i poszedl sobie Radek.
-
2010/03/26 13:55:05
@cegorach
Nie wyznaje się personalnie kto jest kim w GW, a powiedz kto tam jest prawicowcem?
-
2010/03/26 13:57:35
No i dobrze że Radek sobie poszedł, jest młody, ma jeszcze czas, a Komorowski na polityce zęby zjadł, na pewno będzie nas godnie reprezentował, jako prezydent.
-
2010/03/27 04:41:10
Na pewno to Kopernik umarł.Komorowski niech tylko nie szarpie krzesłami,nie wpycha się do nie swoich samolotów,nie mlaszcze,nie stęka i grzecznie sobie podziwia żyrandole a powinno jakoś mu pójść.Bufoniastego lisa może kiedyś wybierzemy jak nam się już mdły Komorosiu znudzi.To taka rozrywka dla gawiedzi,wcale nie tania.
-
2010/03/27 14:21:37
Myślę, że jak kto ma to powinien coś odkorkować, niezkąszając przepić do rodziny i sąsiadów, bo wygląda na to, że szykuje się pięć lat wolnych od zasadniczego obciachu, ale także od wygłupów.

Znamienne jest, że Stasiak powiedział w wywiadzie prasowym, że "będzie namawiać prezydenta, żeby walczył".

Ja już się wychyliłem, powiedziałem, że Tusk nie będzie kandydować, że nie będzie startować L.Kaczyński, powiedziałem też, że jeśli w istocie bracia boją sie wystawić Ziobrę, to kandydtką PiSu będzie kobieta. Kto jeszcze gotów się zdeklarować?

Marzencic, miuakuta, acc4, cegorach, systembalaget, jakuszyn, inni, wystąp, przecież to zabawa jest, nikt nikogo rozliczać nie będzie.
-
2010/03/27 14:42:02
Powiem szczerze że 5 lat nazat ja głosował na L.Kaczyńskiego, może i dobry człowiek to jest, ale na prezydenta się nie nadaje.
Komorowski to ideowo prawie Kaczyński, dlatego wielu zwolenników PiS, ze mnę na czele, może w tych wyborach zagłosować właśnie na Komorowskiego.
Tym bardziej że wybory prezydenckie, to wybory konkretnego człowieka a nie głosowanie na partię polityczną. Co do partii, to nadal bardziej pasuje mi PiS, ale nie twierdzę że PO to czarne ludy.
-
2010/03/27 15:04:24
Co Ty system pleciesz ? Balsam,masz o tyle rację,że byłaby to swoista PiS-owska Wunderwaffe.Tylko która z tych chłopopodobnych trucheł miałaby być ichnią V-2 ? Nie znajduję.
-
2010/03/27 20:35:12
Miło, że posród komentatorów mamy kogoś, kto głosował na L.A.K., ale pytanie, system, było takie: czy LAK będzie kandydować, jeśli nie, i przy założeniu, że bracia boją się promować Ziobrę, kto będzie reprezentował w tych wyborach PiS? Wydajesz się zakładać, że profesor doktor habilitowany Kaczyński będzie startować, czy tak?

Nie wiem, miaukota, sprawy się komplikują. Gęsicka tragiczna była w roli tłumacza słów prezesa po kongresie. Słowa to były pokrętne, ale jej obowiazkiem było coś wykombinować, bo inaczej publiczność słusznie mniema, że prezes ostrzega przed nadmiernym deficytem, ale niedawno ten sam prezes modlił się o zapaśc gospodarczą i proponował zwiększenie tegoż deficytu. Gęsicka bredziła ("prezesowi wtedy chodziło o przyspieszenie wydawania funduszy europejskich"), traciła wątek, i ochrzaniała dziennikarzy ( w tym pisowskiego ignoranta, red. Janke), słowem, nic z niej nie będzie. Kto nam pozostaje? Jakubowska i Kępa. Jedynie Wróbel wykluczam, chyba, że debaty będą polegały na walce wręcz.
-
2010/03/27 20:40:00
Może Wróblową wystawią?
-
2010/03/27 22:39:48
Lubilem nawet sluchac kiedys Jakubowskiej. Ostatnio przesadzila z niezdolnoscia Sikorskiego do przeprosin.
Mysle ,ze Ponetni i Sympatyczni moga nadgryzc PO jesli ich spinfelczery dobrze ustawia Zyte Gilowska.
Czuje sie poraniona przez PO i jesli zachowa zimna krew moze naprawde niezle zamieszac.
Oczywiscie czepia sie jej wspolpracy z SB ( nieswiadomej - cha , cha) ale poza tym jest blyskotliwa i wydaje sie dosyc rozsadna. Moze to jedyna dobra kandydatura po tamtej stronie ?
-
2010/03/27 23:10:40
Komentarz w wp na temat checi LK do udania sie nach Waschyngton.

A TEN ZNOWU PCHA SIĘ GDZIE NIE ZAPRASZAJĄ ?!

Już raz cesarza rozchorowałeś. Teraz chcesz, żeby niestrawności dostało aż 44 przywódców naraz??? Zajmij się lepiej pakowaniem walizek a nie lataniem za ocean. Znowu popsuje ci sie samolot i na co ci te pióra? Jak ktoś ma pecha w życiu lepiej niech z kurnika dzioba nie wytyka.

odpowiedz zgłoś do moderacji
#

*
2010-03-25 11:11
~zn
Odp.: A TEN ZNOWU PCHA SIĘ GDZIE NIE ZAPRASZAJĄ ?!

Na szczęście dla Japończyków, Mikado bardzo szybko ozdrowiał.
-
2010/03/28 12:36:00
Gilowska nie przyszła mi do głowy, ale w istocie, byłaby to poważna broń w rękach prezesa. Chyba jej jednak prawica PiSowska bardzo nie lubi.
-
2010/03/28 20:18:43
Zyta Kaczyńska ? Po tych szaleńcach wszystkiego się można spodziewać.Ja prywatnie będę kibicował Kononowiczowi,oligofrenia nie jest czymś nadzwyczajnym w polskiej polityce.Tylko nieświadomego człowieka mi szkoda,skąd ma nieborak wiedzieć,że robią sobie jaja i kasę jego kosztem ?
-
2010/03/29 08:18:49
No i powiedz Balsam,czy to nie jest piękny temat na Twój wpis ? Niewykluczone przecież,że złośliwe Ptaszysko powiesiło ten order u siebie w kiblu nad sedesem i rechocze z uciechy ile razy spojrzy na niego.Taa.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7710257,Francuski_order_w_biurku_prezydenta.html
-
2010/03/29 11:29:55
@miaukota.
Zrozumialbym gdyby tp byl order chlebowy albo darmowe miejsce w lozy na stadionie Legii.
Ciekawe czy prezdent moze komus odebrac medal lub nagrode nieslusznie przyznana.
Pomyslmy o podaniu o anulowanie Nobla dla LW .
-
2010/03/30 10:32:02
@Balsamłomżyński

Miałem nadzieję, że Tusk nie zdecyduje się kandydować i stało się. :)
Jeżeli chodzi o LK to wolałbym, żeby kandydował - rewelacyjny pomysł, żeby pogrążyć PiS.
Niestety zaczyna mi się wydawać, że wystawią kogoś innego, ale liczę, że nadal będzie to osoba jednoznacznie powiązana z PiSowskimi kręgami; w przeciwnym razie skumulowana frustracja SLD, PSL i PiS wraz z osobami obawiającymi się monopolu PO może "nie chcący" przepchnąć jakiegoś konia trojańskiego, który po wyborach będzie wspierać inicjatywy "rozważnej opozycji" z w międzyczasie zjednoczonego PiSLD, oczywiście wspierać zupełnie przypadkowo, dla dobra Polski itp. W podobnym tonie do niedawnej wypowiedzi rozmieniającego się na drobne Kwaśniewskiego, który stwierdził, ze wysokie poparcie dla PO zagraża demokracji. Jakby brało się z niczego, jakby opozycja skutecznie nie odstraszała ewentualnych sympatyków.


Co do ewentualnych kandydatek PiS.
Zyta Gilowska wydaje mi się niezdolna do działania, a skierowanie do RPP można traktować jak emeryturę.
Jakubowska ostatnio doprowadza mnie do pasji. Może i w socjalizmie kucharka może być ministrem, ale nie teraz i nie tutaj; na szczęście.
Innych nawet nie widzę - równie dobrze można wystawić manekina. Może nawet zebrałby lepsze noty za modny wizerunek i brak agresywnych wypowiedzi.

Ciekawą opcją wydaje mi się wystawienie Ziobry. Kompletna klęska gwarantowana, ale opcja całkiem realna gdyby chodziło o ratowanie czego się da. Niestety Zbynio będzie się bronić rękami i nogami, bo wie że może i te azteckie piramidy są architektonicznym cudem, może i odpowiada mu tak dosłownie wyrażone wywyższenie, ale nie potrafi zapomnieć, ze na samym szczycie stoją smutni panowie z obsydianowymi ostrzami i spory zestaw organów do transplantacji.

-
2010/03/30 13:42:50
Ponownie w kraju przemienionych kołodziejów; bogu dzięki, że jest wiosna.

Cegorach, myślimy bardzo podobnie. Nieobecność Ziobry w wyborach jest tu założeniem -- on jest niewątpliwie najlepszym kandydatem PiSu, choć również pewnym przegranym. Myślę, że bracia boją się jego popularności. Widzę też, że coś na niego mają, bo umieją trzymać go bardzo krótko. Jeśli by było inaczej, więcej by go teraz było w mediach. To jest jego moment. Z porażki kongresu skorzystał Poncyliusz, Brudziński i inni, a nasz młody, zdolny inkwizytor milczy jak zaklęty. Nie wiem nawet czy w ogóle przemawiał w trakcie kongresu PiS w Poznaniu.

Jeśli przyjąć to założenie za prawdopodobne to, dalibóg, pozostaje tylko wystawienie kobiety -- wybory są i tak przegrane, dlaczego więc nie podjąć próby, dzięki Gęsickiej czy komuś takiemu, przeciągnięcia na swoją strone elektoratu nieobojętnego na prawa kobiet i socjalnego, nie alienując zarazem radiomaryjnego, innymi słowy dotrzeć wszędzie tam gdzie PO nie ma nic do powiedzenia. Nie wiem czy istnieje inny sposób na stworzenie koalicji, która może zagrozić PO.

Bracia umieją wprawdzie wyłącznie strzelać sobie w stopy, ale na czas wyborów budzi się ich ukryta i osobliwa inteligencja. PiS jeszcze bardziej niż PO wzoruje się na wzorcach amerykańskich, toteż kaczorki, Bielan i Kamiński mogą nas chcieć zaskoczyć tak jak to usiłował uczynić (również w perspektywie nieomal pewnej przegranej) John McCain. Palin okazała się być nieskończenie niedokształcona, co nie jest prawdą o Gęsickiej, która nie zna się wprawdzie na polityce zagranicznej, ale Komorowski też nigdy nie był w tym obszarze bardzo aktywny.

Przyznaję, że Gilowska to zły trop.

Zdaje się, że mamy wreszcie z głowy prof. Staniszkis -- sugestia, ze Olszewski, albo właśnie zawieszony Romaszewski są sensownymi konkurentami do prezydentury, z czyjejkolwiek nominacji, jest księżycowa. Życzę pani profesor powrotu do zdrowia, a potem dbałości o jego utrzymanie.
-
2010/03/31 07:56:38
@Balsamłomżyński

Zgoda co do wyborczej inteligencji braci K. Muszę przyznać, że bywają strasznie przebiegli, a w zasadzie bywa przebiegły.

Na szczęście to, że wzorują się na Republikanach tym razem nic nie daje. Obserwując taktykę PiSu w porównaniu z tym co się dzieje w USA widać mocne naśladownictwo, co kiedyś jasno przyznał Bielan; zdaje się w reportażu z kampanii wyborczej 2007 roku opublikowanym w Dużym Formacie.
Nie tak dawno Bielana i Kamińskiego uznawano za jednych z lepszych spindoktorów w tej części Europy. O ironio we wspomnianym reportażu sam Bielan przyznaje, że kiedyś pomagali węgierskiemu Fideszowi, który mimo to przegrał, bo na prośbę Fideszu kampania była ograniczona do wyłącznie negatywnej.
Gdy w 2007 zobaczyłem tych oligarchów (dosłownie!) usiłujących wcisnąć się przez okna nie mogłem powstrzymać się od wybuchu śmiechu - jak nic desperacja przed którą ostrzegał wcześniej Bielan. Nic dziwnego, że Kamiński kopał te drzwi podczas debaty z Tuskiem i nic dziwnego, że na kongresie w Poznaniu wyglądał na osobę pod wpływem chyba wszystkich znanych nie nielegalnych wspomagaczy.

Jeżeli Jon Steward z "Daily Show" ma choć trochę racji - sytuacja wśród Republikanów jest fatalna. Wydaje mi się, że ma, bo znam sympatyków Republikanów, którzy pomstują na katastrofalny stan tej partii, a wcześniej nigdy tego nie robili.

Jeżeli PiS ma zamiar wzorować się na tych chłopakach i dziewuchach oczywiście, to droga wolna.

Ostatnie kampanie prezesa Kaczyńskiego coraz bardziej przypominają mi wyczyny władcy Paragwaju Francisco Solano Lopeza, który zdołał zredukować liczbę ludności swojego kraju o połowę wszczynając wojnę ze wszystkimi sąsiadami swojego kraju.

Jeżeli Wielki Jarosław ma się na kimś wzorować to jest to już druga, odpowiednia kandydatura - obok gen. Świerczewskiego "co się kulom nie kłaniał".

Co do Staniszkis - cóż, kiedyś to się musiało stać, może przestaną ja zapraszać.
Blogi Polityczne
Najlepsze Blogi Polityczne